11.09.2010

Coraz więcej Biesiadowa

Pizzerii przybyło mimo wakacyjnego zastoju w branży.

Warszawa, Łódź, Poznań, Lublin, Słubca, Warszawa, Kruszwica - to tylko część miejscowości, w których w ostatnich miesiącach pojawiły się pierwsze bądź kolejne (Warszawa, Lublin) placówki franczyzowej sieci pizzerii Biesiadowo.

Kelner z mega pizzą.

- Jeszcze wiosną za cel stawialiśmy sobie powiększenie sieci do 60 placówek do końca roku - mówi Wojciech Goduński, założyciel i właściciel Biesiadowa. - Dziś mamy pewność, że zakończymy 2010 rok znacznie lepszym wynikiem.

Obecnie sieć liczy już 56 placówek. Zdaniem Goduńskiego kluczem do rozwoju są ceny, jakie oferuje franczyzobiorcom.

- W przypadku lokalu około 80 m2 kwota, jaką musi zainwestować przedsiębiorca wynosi ok. 40 tys. zł. Nie pobieramy opłaty licencyjnej, a miesięczna opłata franczyzowa wynosi 1 tys. zł - mówi Goduński. - Dzisiaj ludzie liczą każdy grosz, toteż większą popularnością cieszą się koncepty, do których można przystąpić już za kilkadziesiąt, a nie za kilkaset tysięcy.

Operator Biesiadowa rozwija także sieć Crazy Piramid Pizza. Pizzy w kształcie rożka można spróbować już w Aleksandrowie Łódzkim, Łodzi, Warszawie, w Głogowie, a także w Chełmie.

(gum)