25.09.2010

Zarabiają na zapachach

Rynek elementów dekoracyjnych oraz wyposażenia wnętrz mimo kryzysu energicznie się rozwija. O swoje miejsce na nim walczy firma Aromanti, dystrybutor zapachów do wnętrz.

Firma Aromanti, istniejąca od ubiegłego roku, oferuje szeroki wybór zapachów do wnętrz, których producentem jest francuska spółka Clem-Goa. Wonności ukryte są w karafkach (tzw. dyfuzorach), odświeżaczach powietrza, kominkach zapachowych, świecach, kadzidełkach. Klienci mogą wybierać spośród 52 zapachów, m.in. paczuli z cytryną, bambusa z zieloną herbatą, cynamonu z pomarańczą i wanili z miodem.

Asortyment Aromanti przeznaczony jest do mieszkań i domów, sklepów oraz biur. Coraz chętniej kupują go salony kosmetyczne, SPA oraz hotele.

- Na początku kierowaliśmy nasz produkt do szerokiego grona odbiorców indywidualnych. Następnie zainteresowanie naszymi produktami pojawiło się ze strony salonów kosmetycznych, a potem hoteli. Nasi klienci to agencje reklamowe, a nawet biura podróży – mówi szef spółki, Krzysztof Plitnik.

Produkty firmy dostępne są na tzw. pachnących wyspach, czyli w punktach zlokalizowanych w głównych ciągach komunikacyjnych centrów handlowych. Istnieje też możliwość zamawiania ich przez stronę internetową.

Sieć sprzedaży dopiero kiełkuje. Składają się na nią dwa punkty własne, znajdujące się w warszawskich centrach handlowych, oraz jeden franczyzowy mieszczący się w Lublinie w CH Olimp. Aromanti posiada też punkty partnerskie. - Zamierzamy szybko zbudować sieć sprzedaży w Polsce, dlatego też wymagania wobec franczyzobiorców nie są wygórowane - zapewnia Plitnik.

Jednorazowa opłata franczyzowa wynosi 20 tys. zł. Do biorcy licencji należy zakup towaru, na początek za ok. 15 tys. zł oraz zakup niezbędnego sprzętu. Całość inwestycji szacowana jest na ok. 40 tys. zł. Nie przewidziano opłat marketingowych i miesięcznych.

Nowe otwarcia punktów franczyzowych planowane są w tym roku w Warszawie i Krakowie. Licencjodawcy poszukują też chętnych do współpracy w największych miastach w krajnu m.in. w: Katowicach, Wrocławiu i Bydgoszczy.

(mip)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Miłosława Pejda-Rabij

dziennikarz
Napisz do autora