30.09.2010

Toruńska Pierogarnia w Poznaniu

Lokal gastronomiczny odwiedzany przez różne pokolenia gości to rzadkość. Pierogarnia spełnia ten warunek.

- Pierogarnia łączy tradycyjne jedzenie z ciepłym wystrojem, a wszystko to za rozsądną cenę. Jest to lokal, który odwiedzają zarówno młodzi jak i osoby w podeszłym wieku, co z punktu widzenia prowadzenia restauracji jest kluczem do sukcesu – twierdzi Maciej Podlaszewski, przedstawiciel Pierogarni Stary Młyn.
Ostatnim uruchomionym lokalem jest restauracja w Poznaniu. Jej powierzchnia wynosi 270 m2, z czego zaplecze kuchenne zajmuje 80 m2. W poznańskiej Pierogarni pracuje 25-30 osób. Franczyzobiorca wcześniej prowadził sieć sklepów z obuwiem oraz był współwłaścicielem klubokawiarni. - Nasz partner decyzję o podjęciu współpracy podjął po odwiedzeniu jednej z Pierogarni w Toruniu – dodaje Maciej Podlaszewski.

Kelner obsługujący gości w restauracji Pierogarnia Stary Młyn.

Pierogarnia może wymagać zatrudnienia 25-30 pracowników.

Przewidywana suma inwestycji w punkt Pierogarni zależy od rozmiarów lokalu oraz nakładu prac potrzebnych do przystosowania go do odpowiednich standardów. - Jeśli myślimy o restauracji, która przez kilka lat ma działać na odpowiednim poziomie i przynosić zadowalające zyski powinniśmy zainwestować kwotę rzędu 150-500 tys. zł – mówi Łukasz Kowalski, manager do spraw franchisingu. Do tego dochodzi jeszcze kwota licencji, która wynosi 35 tys. zł. Od potencjalnych partnerów nie oczekuje się doświadczenie w gastronomi. Franczyzodawca pomaga znaleźć lokal, daje wsparcie w trakcie jego remontu, szkoli pracowników restauracji i gwarantuje wyłączność terytorialną. Umowa franczyzowa zawierana jest na okres sześciu lat.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0