04.10.2010

Japonia w Polsce

Z rosnącej popularności kuchni japońskiej nad Wisłą korzysta sieć barów Sushi Naka Naka, która otwiera kolejne restauracje.

Kuchnia dalekowschodnia od dłuższego już czasu cieszy się w naszym kraju niesłabnącą popularnością, której efektem jest stale rosnąca liczba barów sushi. Modę na kuchnię japońską wykorzystują wlaściciele restauracji, którzy starają się szybko rozbudowywać swoje sieci lokali. Wśród nich jest Marcin Trusiuk, szef Sushi Naka Naka. Przed rokiem otworzył pierwszy własny lokal, a w tej chwili trwają prace nad uruchomieniem dwóch kolejnych. Jednocześnie poszukuje partnerów biznesowych do współpracy w systemie franczyzowym.

Wnętrze baru Sushi Naka Naka.

Bary Sushi Naka Naka nawiązują stylistyką do wnętrz Dalekiego Wschodu.

Właściciel firmy nie zdradza obaw o sytuację w branży gastronomicznej.
- Rynek barów sushi nadal będzie się dynamicznie rozwijał, głownie ze względu na rosnącą popularność zdrowego odżywiania. Sushi jeszcze długo będzie trendy - mówi Tomasz Blinda, menadżer firmy.

Strategia rozwoju Sushi Naka Naka przewiduje wypełnienie niszy na rynku poprzez oferowanie sushi w miejscu wygodnym dla mieszkańców, z łatwym dojazdem oraz niedaleko miejsca zamieszkania. W planach jest uruchomienie 12 restauracji Sushi Naka Naka w ciągu najbliższych czterech lat.

- Naszym celem jest stworzenie w krótkim czasie sieci restauracji Sushi Naka Naka oferujących potrawy sushi w konkurencyjnych cenach, w milej atmosferze i blisko swoich klientów - informuje Blinda. - Poszukujemy franczyzobiorców z całej Polski, z miast liczących więcej niż 100 tys. osób.

Warunkiem współpracy jest posiadanie lokalu o powierzchni 60-100 m2 oraz wkładu finansowego od 90 do 150 tys. zł. Ważna jest również przedsiębiorczość i zaangażowanie przyszłego franczyzobiorcy. Opłata licencyjna to ok. 17 tys. zł (plus VAT), a opłata bieżąca wynosi 1760 zł (plus VAT). Okres zwrotu inwestycji przedstawiciele firmy szacują na pół roku.

Jak twierdzi Blinda, bar może być rentowny już w pierwszym miesiącu działalności. Wszystko zależy od lokalizacji, konkurencji oraz odpowiednio adresowanego marketingu.

(mip)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Miłosława Pejda-Rabij

dziennikarz
Napisz do autora