12.10.2010

850 na świecie, 75 w Polsce

Salonów Fotodepilacji i Fotoodmładzania No+Vello przybywa w błyskawicznym tempie.

Sieć na polskim rynku rozwija się dopiero od lutego, ale liczba jej placówek już zdążyła osiągnąć 75. Salony Fotodepilacji i Fotoodmładzania No+Vello przywędrowały ze słonecznej Hiszpanii. I choć pogoda nad Bałtykiem nie pozwala na eksponowanie wydepilowanych części ciała tak długo, jak mogą to robić mieszkańcy półwyspu Iberyjskiego, to zainteresowanie konceptem jest bardzo żywe - zarówno wśród przedsiębiorców, jak i klientów.

Zabieg depilacji w salonie No+Vello. Fot. No+vello

Opłata wstępna w sieci wynosi 120 tys. zł i obejmuje wyposażenie lokalu w sprzęt zabiegowy, szkolenie, materiały marketingowe, a także koszt licencji.

- Popularność No+Vello możemy tłumaczyć przede wszystkim rynkową potrzebą, którą nasze usługi zaspokajają - mówi Martyna Królikowska, area menedżer sieci na Polskę centralną. - Na świecie działa już 850 naszych salonów, mamy więc doświadczenie w rozwoju franczyzy.

Zdaniem przedstawicielki sieci potężne międzynarodowe zaplecze i bogate wsparcie marketingowo-techniczne to klucz do sukcesu No+Vello w Polsce.

- W kraju jest coraz więcej obcokrajowców, którzy znają markę i chętnie korzystają z jej usług - mówi Królikowska. - Ceny w naszych salonach są ukształtowane na takim poziomie, by nasza oferta była powszechnie dostępna. Podobnie jest z warunkami przystąpienia, jakie oferujemy przedsiębiorcom.

Opłata wstępna w sieci wynosi 120 tys. zł i obejmuje wyposażenie lokalu w sprzęt zabiegowy, szkolenie, materiały marketingowe, a także koszt licencji. Miesięczna opłata to natomiast 1,2 tys. zł. Franczyzobiorcy płacą też składkę marketingową w wysokości 400 zł. No+Vello poszukuje partnerów w miejscowościach powyżej 40 tys. mieszkańców, którzy dysponują lokalem o minimalnej powierzchni 40 m2.

(gum)