22.10.2010

Max zamiast McDonald’s?

Popularna w Szwecji sieć restauracji typu fastfood w przyszłym roku otworzy w Polsce pierwsze placówki.

Zdrowe hamburgery i frytki? Podobno to możliwe. Szwedzka firma Max Hamburgerrestauranger AB, właściciel 77 restauracji Max w tym kraju, w produkcji swojej żywności korzysta z nieutwardzonego oleju, który nie zawiera związków trans i ma małą zawartość tłuszczów nasyconych. Dzięki temu Szwedzi bardzo chętnie odwiedzają Maksa. Mimo ciągłej dominacji Mc Donald's, w kilku rejonach kraju sieć przejęła jego restauracje i zdominowała rynek. Oprócz burgerów i frytek, w ofercie znajdują się również sałatki, desery i napoje, w tym dania bezglutenowe.

Richard Bergfors, współwłaściciel sieci Max.

Richard Bergfors przejął zarządzanie siecią po swoim ojcu.

Firma założona przed 40 laty przez Curta Bergforsa, zamierza w przyszłym roku otworzyć pierwsze placówki w Polsce. Do końca grudnia przeprowadzone zostaną spotkania z potencjalnymi franczyzobiorcami. Jak dowiedzieliśmy się, niedługo do Polski ma przyjechać jeden z właścicieli Maksa oraz dyrektor do spraw rozwoju firmy, aby wziąć udział rozmowach. Pod uwagę brane są największe miasta: Warszawa, Poznań, Gdańsk, Wrocław i Kraków, a zwłaszcza cztery pierwsze, gdzie rozgrywane będą mecze w trakcie EURO 2012.

Do entuzjastów sieci Max należy Arkadiusz Kocikowski, który brał udział w tworzeniu strategii wejścia szwedzkich restauracji do Polski. Uczestniczył w 5-miesięcznym programie dla managementu organizowanego przez Swedish Institute, wraz z menedżerami z Rosji, Litwy i Łotwy. Przedstawiony przez niego projekt przekonał Szwedów do ekspansji na rynek polski.

- Kultura pracy i podejście do CSR oraz środowiska w restauracjach Max, było dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Mają dobre produkty, wyeliminowali emisję CO2, bardzo dbają o satysfakcję klienta. Polski rynek jest wciąż otwarty na nowe inicjatywy, więc widzę duże szanse na powodzenie tej inwestycji - mówi Kocikowski. - Max od lat sprzedaje popularne Deli Fresh menu, które charakteryzuje się obniżoną zawartością tłuszczów. Tym zestawem żywił się otyły bohater filmu "Minimize me", który schudł przez 30 dni 12 kg - uzupełnia.

Czy oferta szwedzkiej sieci zniechęci Polaków do jadania w restauracjach Mc Donald's? Wątpliwe. Amerykańska sieć zakorzeniła się w świadomości i żołądkach Polaków, jak schabowy z kapustą i ziemniakami.

- O podejmowaniu jakichkolwiek działań zaczniemy myśleć, gdy konkurencyjna sieć stworzy 50 restauracji. Na razie Max nie ma ich wcale. Wciąż pojawiają się nowe sieci i słuch po nich ginie, albo zaczynają funkcjonować w niszowych miejscach. Polski rynek, wbrew pozorom, nie jest łatwy. Trudno znaleźć dobrą lokalizację, właściwie te najlepsze są już zagospodarowane, albo dostępne za zaporowe ceny. Nasza firma koncentruje się na tym, w czym jesteśmy najlepsi: hamburgery, frytki, standardy obsługi - mówi Dominik Szulowski, menedżer PR McDonald's Polska.

– Czym są zdrowe hamburgery? - pyta rozbawiony Krzysztoł Kłapa, dyrektor do spraw korporacyjnych McDonald's Polska. - Nasze hamburgery spełniają najwyższe standardy, jeśli chodzi o żywność sprzedawaną w restauracjach sieciowych. Co do tłuszczów trans, to używamy oleju o zawartości związków trans na poziomie 2 proc., tyle ile ma żywność dla dzieci – dodaje.

(mip)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Miłosława Pejda-Rabij

dziennikarz
Napisz do autora