Poleć stronę: Polski Brand podbija rynki zagraniczne
Adresat
wpisz adres email odbiorcy
Nadawca
wpisz adres email nadawcy
Wiadomość
możesz dopisać coś do wysyłanej wiadomości

17.12.2010

Polski Brand podbija rynki zagraniczne

Brand New Products, sieć outletów z odzieżą markową uruchomiła od sierpnia br. osiem sklepów w Czechach i dwa na Litwie.

Czeskie placówki Brand New Products powstały między innymi w Brnie, Mlada Boleslav, Frydek Mistek, Pilznie, Brzecławiu i Ostrawie. W planach jest także sklep w Czeskich Budziejowicach. Na Litwie Brand New Products otworzył sklepy w Wilnie oraz Gargzdai, a firma prowadzi rozmowy z kolejnymi franczyzobiorcami. W obu tych krajach za rozwój odpowiadają masterlicencjobiorcy, którzy zajmą się również rozwojem firmy na Słowacji, Łotwie i Estonii.

wejście do sklepu Brand New Products

Koszt inwestycji w sklep franczyzowy Brand New Products wynosi minimum 31 tys. zł. na 20 m2 powierzchni sklepu.

- Stabilna pozycja firmy na krajowym rynku zachęciła nas do wyjścia poza granice Polski - wyjaśnia Paweł Bryniarski, właściciel Brand New Products. - Wprowadzenie nowej marki na zagraniczne rynki jest niesłychanie trudne i wiąże się z dużymi nakładami finansowymi oraz wdrożeniem nowej struktury organizacyjno-technicznej. Odnosimy na tym polu spore sukcesy, ponieważ struktura firmy oparta jest o zdrowe zasady ekonomiczne, oryginalny pomysł oraz nowoczesne systemy zarządzania.

Pierwsza franczyzowa placówka Brand New Products powstała we wrześniu 2005 roku. Obecnie firma posiada 61 sklepów w Polsce i 10 zagranicą. Podobnie jak w Polsce, marka będzie również w Czechach i na Litwie pierwszą dużą siecią zrzeszającą małe i średnie outlety z markową odzieżą. Powierzchnia sklepów wynosi od 20 do 180 m2. Polskie sklepy otwierane są w miejscowościach powyżej 5 tys. mieszkańców, w Czechach firma rozwija się w miastach powyżej 30 tys. mieszkańców. Wśród marek, które oferują sklepy Brand New Product znajdują się m.in.: Dolce & Gabbana, Versace, Tommy Hilfiger, Adidas, Puma, Lotto oraz Fila. Ceny w sklepach wynoszą od 30 proc. do nawet 70 proc. mniej niż produkty oferowane w standardowych sklepach.

(mk)