25.01.2011

City Hell oferuje elastyczną franczyzę

Ubiegły rok był dla Outlet Polska czasem wielu zmian. Najważniejszą było zastąpienie hurtowni franczyzowych punktami własnymi.

Poprzedni system dystrybucji City Hell skupiał się na jednostkach zewnętrznych. Wraz z początkiem jesieni 2010 roku podjęto decyzję o ich zastąpieniu placówkami własnymi. Pierwszym takim punktem był odział warszawski, do którego szybko dołączył Showroom w Gdańsku. Na wiosnę 2011 roku planowane są kolejne przekazania w Poznaniu i Krakowie.

Wnętrze sklepu City Hell

Salony City Hell najlepiej sprawdzają się w miejscowościach o liczących od 20 do 80 tysięcy mieszkańców.

- Mamy większą możliwość manipulacji ceną w związku z pominięciem wcześniejszych pośredników, co odczuli już nasi klienci, a przede wszystkim ich portfele - Rafał Bronder, Outlet Polska - Mówiąc wprost jesteśmy jeszcze bardziej konkurencyjni i jeszcze mocniej stoimy na nogach w tym sektorze.

Odbudowanie sieci dystrybucji hurtowej nie wpłynęło negatywnie na zainteresowanie franczyzą. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy tego roku Outlet Polska planuje otwarcie czterech kolejnych salonów City Hell, które dołączą do dwudziestu już prosperujących. Od niedawna sieć daje swoim partnerom możliwość wspomagania oferty asortymentem od innych dostawców.

- Zdecydowaliśmy się wprowadzić istotne zmiany w umowie, ponieważ uznaliśmy, że oddanie jeszcze większej swobody naszym partnerom może wyjść jedynie na plus obu stronom - tłumaczy Bartłomiej Kucy, Dyrektor Rozwoju Sieci - Zmiany dotyczą bezpośrednio jednego z najważniejszych elementów prowadzenia swojego biznesu, czyli możliwości zaopatrywania się w towary nie pochodzące jedynie od nas.

Kolejna zmiana w Outlet Polska, a co za tym idzie w City Hell, to szereg nowych marek, które wcześniej nie występowały w ofercie. Filarem City Hell są marki duńskie, holenderskie, hiszpańskie oraz angielskie. Nowością w ofercie ma być odzież z Francji, Włoch oraz marka Riverside z Hiszpanii.

Inwestycja w działalność pod szyldem City Hell to przede wszystkim towar o wartości ok. 600 zł netto na każdy metr kwadratowy powierzchni sprzedażowej oraz wyposażenie. Jednorazowa opłata licencyjna wynosi 1,9 tys. zł brutto, zaś obligatoryjny fundusz marketingowy to kwota 1 tys. zł za kwartał. Sieć nie pobiera prowizji w związku ze sprzedażą od swoich partnerów.

(boa)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

1

Bolesław Adamiec

dziennikarz
Napisz do autora