16.02.2011

Cacek sprzedał Sfinksa

Przedsiębiorca chce jednak odzyskać udziały i dalej rozwijać sieć.

Kiedy pod koniec stycznia rynek obiegła wiadomość, że Sfinks dogadał się z bankami w sprawie restrukturyzacji zadłużenia, wydawało się, że burzliwy okres w spółce dobiega końca, a sieć restauracji wróci na drogę wzrostu. Tymczasem wkrótce potem okazało się, że akcjonariusze i franczyzobiorcy Sfinksa na stabilizację będą musieli jeszcze poczekać.

Zdjęcie restauracji Sphinx. Fot. Sfinks Polska

Sfinks Polska zarządza obecnie 109 restauracjami, w tym siecią 92 restauracji Sphinx (segment casual dining) zlokalizowanych w całej Polsce i za granicą, 9 restauracjami Chłopskie Jadło (segment premium) i 8 restauracjami Wook (segment casual dining).

Tuż po nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, na którym miały zostać przyjęte ustalenia dotyczące restrukturyzacji długu Sfinksa, okazało się, że główny udziałowiec spółki, Sylwester Cacek, nie ma de facto prawa głosu na walnym. Wszystko przez to, że przy przekroczeniu 33 proc. udziałów w Sfinksie biznesmen nie ogłosił wymaganego ustawą wezwania do sprzedaży akcji. To z kolei poskutkowało utratą przez niego prawa do wykonywania głosów z posiadanych akcji.

- Rozważałem różne sposoby przywrócenia pełnych praw z moich akcji w Sfinksie i zapewnienia sobie możliwości objęcia akcji nowej emisji, do czego zobowiązałem się w związku z porozumieniem zawartym przez spółkę z bankami – tłumaczył się Sylwester Cacek, obecnie członek rady nadzorczej spółki. - Niestety, przepisy nie są w pełni jednoznaczne co do możliwości skorzystania z alternatywnych rozwiązań. Dlatego zdecydowałem się na wybór najbezpieczniejszego, bo niepozostawiającego wątpliwości interpretacyjnych rozwiązania, czyli na sprzedaż wszystkich akcji.

Sylwester Cacek sprzedał swoje udziały w Sfinksie pozbywając się dwóch innych spółek, do których bezpośrednio należały akcje gastronomicznej spółki. Sławomir Pawłowski przejął OrsNet i stał się właścicielem 17,29 proc. akcji Sfinksa, a Dariusz Górnicki kupił AnMar Development, przejmując zarazem 21,26 proc. udziałów franczyzowej spółki.

- Nie oznacza to, że wycofuję się ze spółki – podkreśla Cacek. - Zamierzam odbudować swój pakiet akcji w Sfinksie, a po emisji poziom mojego pośredniego i bezpośredniego zaangażowania w spółkę będzie nie mniejszy niż przed sprzedażą udziałów. Sfinks ma perspektywy rozwoju, a rozwiązanie problemu zadłużenia i planowana emisja pozwolą mu wreszcie na budowanie atrakcyjnych wzrostów dla akcjonariuszy.

Na wiadomość o porozumieniu z bankami spadający od 2007 roku kurs akcji Sfinksa zareagował 20-proc. zwyżką. Kiedy jednak WZA spółki okazało się fiaskiem przez niedopatrzenia głównego akcjonariusza, notowania skorygowały wcześniejszy wzrost i znów zaczęły tanieć.

Sfinks Polska zarządza obecnie 109 restauracjami, w tym siecią 92 restauracji Sphinx (segment casual dining) zlokalizowanych w całej Polsce i za granicą, 9 restauracjami Chłopskie Jadło (segment premium) i 8 restauracjami Wook (segment casual dining). Pod względem wielkości sprzedaży oraz liczby restauracji, Sphinx jest największą w Polsce siecią typu casual dining. Sfinks Polska jest jednocześnie trzecią co do wielkości pod względem przychodów firmą gastronomiczną w Polsce.

(gum)