01.03.2011

Ślub z franczyzą w tle

Salony sukien ślubnych Madleine zapowiadają kolejne otwarcia. Firma otworzyła też salon o profilu outletowym.

Madleine to pięć salonów sukien ślubnych, w których panna młoda może wybierać spośród marek francuskich, amerykańskich i włoskich projektantów. Niedawno do portfolio marek dostępnych w punktach Madleine dołączyła francuska kolekcja sukien ślubnych Herve Mariage. Powiększa się również liczba placówek ze znakiem firmy. W Poznaniu, skąd wywodzi się sieć, ruszył w grudniu pilotażowy salon o profilu outletowym.

Suknia ślubna z kolekcji Herve Mariage.

Suknia ślubna z kolekcji Herve Mariage.

- Salon w Poznaniu pozwolił nam uzupełnić ofertę o produkty niedostępne w standardowych salonach. Być może już niebawem z tego pomysłu zrodzi się nowy koncept biznesowy – zapowiada Magdalena Sulwińska, właścicielka firmy Madleine.

Firma cały czas prowadzi rozmowy z potencjalnymi franczyzobiorcami. Tym razem na celowniku znalazły się: Śląsk, Małopolska, Mazowsze i Trójmiasto. Nowe salony mają powstać już na przełomie trzeciego i czwartego kwartału tego roku.

- Istotą naszej oferty, prócz wyjątkowych produktów, jest przede wszystkim wiedza, doświadczenie i wsparcie. Nie jest sztuką uszycie i sprzedanie sukni – trzeba jeszcze umieć stworzyć z tego przedsiębiorstwo, które będzie przynosić dochód oraz które będzie także dawało innym pracę i źródło utrzymania, a klientkom pełną satysfakcję. Prowadzenie salonu, tak jak każde inne przedsięwzięcie, wiąże się więc z dużą odpowiedzialnością - mówi Sulwińska.

Oferta franczyzowa Madleine skierowana jest do osób, które chcą zainwestować w swój salon sukien ślubnych od 60 do 100 tys. zł. Na kwotę inwestycji składają się koszty zatowarowania salonu oraz dostosowanie lokalu do standardów sieci. Przystępujący do sieci nie ponoszą żadnych dodatkowych opłat, ani w chwili podpisania umowy, ani w trakcie współpracy. Lokal powinien mieć powierzchnię co najmniej 50 m2.

(mak)