18.03.2011

Kanapkowy biznes

Niam Niam, nowy koncept panini barów z Bielska-Białej, poszukuje franczyzobiorców.

Niam Niam to dwa bary franczyzowe oraz jeden własny. Docelowo sieć planuje otworzyć 30 placówek własnych oraz franczyzowych. Już niedługo w Żywcu odbędzie się otwarcie kolejnego baru.
- Czas przygotowania restauracji i wdrożenia pracowników nie jest zbyt długi, jednak franczyzobiorcy muszą przekonać się, że koncept rzeczywiście działa oraz przynosi zyski - mówi Izabela Ożóg - Šunjić, menadżer d.s. rozwoju sieci Niam Niam. - Na razie skupiliśmy się na Śląsku ze względu na niewielką odległość od naszej siedziby. Czekamy jednak na propozycje z kolejnych miejsc. Każde miasto powyżej 50 tys. mieszkańców jest dla nas atrakcyjne.

Dodatki do kanapek i sałatek w barach Niam Niam.

Kanapki dostępne są w formie panino, piady, tortilli oraz ciabaty. Wybrane składniki bazowe grillowane są na początku, później dodawane są do nich świeże warzywa.

Koncept sieci panini barów, czyli barów serwujących grillowane kanapki, powstał trzy lata temu w Bielska-Białej. Właściciele stworzyli go z myślą o połączeniu jedzenia typu fast food ze zdrową żywnością. W barach Niam Niam każdy może skomponować własną kanapkę czy sałatkę począwszy od „bazy” przez przeróżne dodatki, aż po uwieńczenie kompozycji sosem własnej produkcji.

Niam Niam Grill Panini Bar stawia na lokalizacje w pobliżu szkół i centrów miast. Chcąc przystąpić do sieci należy dysponować lokalem o powierzchni nie mniejszej niż 50 m2. Punkty pod przyszły bar wyszukują sami franczyzobiorcy. Jeśli lokal jest przystosowany do prowadzenia gastronomii, koszt inwestycji nie powinien przekroczyć 40 tys. zł. Okres zwrotu poniesionych kosztów szacuje się na 6 miesięcy.

- Jesteśmy obecnie na etapie pozyskiwania franczyzobiorców – dodaje Izabela Ożóg - Šunjić. - Od kilku miesięcy promujemy nasz pomysł, chcąc pozyskać partnerów w całej Polsce.

(boa)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Bolesław Adamiec

dziennikarz
Napisz do autora