18.05.2011

Sfinks powoli dochodzi do siebie

Gastronomiczna spółka poprawia sprzedaż, ale wciąż notuje straty.

41 mln zł – tyle w pierwszym kwartale 2011 wyniosły przychody ze sprzedaży Sfinksa, który w swoim portfolio ma marki Sphinx, Chłopskie Jadło i Wook. To tylko o 3 mln zł więcej niż rok temu, ale dzięki ograniczeniu kosztów udało się zmniejszyć stratę netto do 2,6 mln zł. W pierwszym kwartale 2010 sięgnęła ona 9 mln zł.

Wnętrze restauracji WOOK.

O ile marki Sphinx i WOOK w pierwszym kwartale 2011 notowały wzrosty sprzedaży na poziomie kilkunastoprocentowym, to już wyniki Chłopskiego Jadła nie budzą entuzjazmu zarządu. Spadek sprzedaży w tych sieciach wyniósł ponad 10 proc. Pytana o plany sprzedaży tej marki prezes Sfinksa, Mariola Krawiec-Rzeszotek, nie wykluczyła takiej możliwości.

- Odnotowaliśmy zdecydowaną poprawę wyników w pierwszym kwartale bieżącego roku. Dane finansowe pokazują jednoznacznie, że nasze działania restrukturyzacyjne mające na celu przywrócenie rentowności zarówno spółce, jak i wszystkim restauracjom, przynoszą już wymierne efekty – stwierdza Jacek Woźniewicz, wiceprezes zarządu Sfinks Polska.

Sfinks stara się wyjść z trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się w czasie kryzysu finansowego. Mają mu w tym pomóc środki z pożyczki udzielonej przez największego udziałowca spółki, Sylwestra Cacka. Sfinks wykorzystał już 5 mln zł z tej kwoty i wciąż ma do dyspozycji 20 mln zł. Oprócz tego planowana jest oferta publiczna, dzięki której spółka chce pozyskać kapitał na spłatę zadłużenia wobec banków i na dalszy rozwój. Spółka jest winna bankom ING, PKO BP i Raiffeisen nieco ponad 100 mln zł.

W dalszej poprawie wyników sprzedaży zasadniczą rolę mają natomiast odegrać franczyzobiorcy. Już teraz franczyza ma największy udział w strukturze zarządzania restauracjami. W przypadku sieci Sphinx 49 punktów działa w modelu franczyzowym, a 8 w modelu operatorskim. Pozostałe 31 lokali to punkty własne. Sieć Wook ma trzy punkty franczyzowe, trzy operatorskie i dwa własne. Chłopskie Jadło to z kolei sześć restauracji franczyzowych, jedna operatorska oraz dwie własne. Od niedawna Sfinks rozwija też marki Sphinx i Wook w formacie express.

- Tylko w pierwszym kwartale tego roku uruchomiliśmy sześć nowych lokali i rozpoczęliśmy inwestycje w kolejne siedem. Ich otwarcie jest planowane na drugi kwartał 2011. Na początku roku wystartowały pierwsze pilotażowe restauracje Sphinx Express, działające w segmencie fast casual dining. W kolejnych trzech tego typu punktach trwają już prace wykończeniowe. Jeszcze w tym roku planujemy otwarcie ponad 30 restauracji w segmencie casual dinining i fast casual dining – mówi Jacek Woźniewicz.

O ile marki Sphinx i WOOK w pierwszym kwartale 2011 notowały wzrosty sprzedaży na poziomie kilkunastoprocentowym, to już wyniki Chłopskiego Jadła nie budzą entuzjazmu zarządu. Spadek sprzedaży w tych sieciach wyniósł ponad 10 proc. Pytana o plany sprzedaży tej marki prezes Sfinksa, Mariola Krawiec-Rzeszotek, nie wykluczyła takiej możliwości.

- Na razie nie ma takich planów, ale wszystko jest kwestią ceny – stwierdziła.

(gum)