25.05.2011

Ronald McDonald zachowa posadę...

...ale kasjerów w restauracjach zastąpią ekrany dotykowe.

Grup aktywistów o nazwie Corporate Accountability International wypowiedziała wojnę Ronaldowi McDonaldowi. Sympatyczny klaun jest maskotką sieci od 1963 roku. Zdaniem ludzi, którzy na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy McDonald's zgłosili wniosek o wysłanie go na emeryturę, Ronald ma duży wkład w zachęcaniu dzieci do jedzenia fast-foodu i jest tym samym rzekomo współwinny pladze otyłości wśród młodych Amerykanów.

Zdjęcie punktu systemu McDonald’s

Nowy system obsługi klientów ma skrócić średni czas zawierania transakcji o 3-4 sekundy.

Dymisji Ronalda jednak nie będzie, bo w jego obronie stanął prezes sieci, Joe Skinner. Według niego hamburgerowej maskotce nie należy się wypowiedzenie, ale raczej awans. Żartem oświadcza, że mogłaby ona otwierać sesje na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych.

Ronaldowi się upiekło – w wizerunku sieci wygląda na postać niezastąpioną. Zupełnie inaczej jest z kasjerami w restauracjach. W ponad 7 tys. europejskich punktach McDonald's zostaną oni wymienieni na elektroniczne terminale. Za pośrednictwem ekranów dotykowych klienci poinformują obsługę o wybranym McZestawie i uiszczą należność.

Steve Easterbrook, szef McDonald's na Europę, wprowadza nowy system licząc, że pozwoli on na skrócenie średniego czasu zawierania transakcji z jednym klientem o 3-4 sekundy. Wszystko wskazuje na to, że koncepcja okaże się sukcesem. W pierwszym kwartale w europejskich restauracjach sprzedaż wzrosła o 5,7 proc.

Na razie nie wiadomo, kiedy pierwszych automatycznych kasjerów zobaczymy w polskich placówkach sieci. Dominik Szulowski, rzecznik McDonald's Polska mówi, że to kwestia kilku miesięcy. Tłumaczy też, że sieć nie zamierza szukać oszczędności kosztem pracowników. W Polsce amerykański gigant zatrudnia ich ponad 15,5 tys.

- W żadnym wypadku nie chodzi o ograniczanie zatrudnienia w placówkach McDonald's. Kontakt między klientem a obsługą w naszych restauracjach jest dla nas ważny i nadal będzie miał miejsce, choćby przy wydawaniu posiłków – mówi Dominik Szulowski. - Zmiany mają na celu jedynie usprawnienie procesu zamawiania.

(gum)