25.05.2011

Eurocash tkwi w zawieszeniu

Czy o przejęciu Emperii zadecydują franczyzobiorcy?

Czy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta pozwoli Eurocashowi przejąć franczyzową część Emperii - to pytanie trapi rynkowych obserwatorów od kiedy pod koniec ubiegłego roku właściciele obu spółek uzgodnili warunki fuzji. UOKiK wnikliwie bada konsekwencje transakcji dla rynku dóbr szybko zbywalnych (FMCG). Nowy koncern dystrybucyjny kontrolowałby 17 proc. polskiego rynku, który cechuje spore rozdrobnienie. Drugi z branżowych liderów – Makro – ma w rynku 6 proc. udziału.

Zdjęcie punktu systemu ABC Fot. Eurocash

Eurocash w swoim portfolio ma m.in. sieć ABC, której liczba sklepów przekroczyła ostatnio 4 tys.

Analitycy spodziewali się, że instytucja sprawująca pieczę nad dobrem konkurencji i przestrzeganiem praw konsumentów wyda w tej sprawie decyzję jeszcze w kwietniu. Tymczasem maj dobiega końca, a decyzji wciąż nie ma. Nie wiadomo, czy UOKiK wyrobi się z jej wydaniem przed wakacjami. Obecnie analizuje wyniki ankiet rozesłanych do podmiotów działających na rynku dóbr szybko zbywalnych. Wśród respondentów znaleźli się również franczyzobiorcy, których opinia będzie miała wpływ na decyzję Urzędu.

- Bardzo trudno nam stwierdzić, kiedy postępowanie dobiegnie końca. Procedura rozciąga się w czasie, bo oba zainteresowane podmioty prowadzą działalność na kilku poziomach branży (hurtownie, dystrybucja, sklepy własne i franczyza – przyp. red.) - tak podczas konferencji pt. Fuzje pod kontrolą komentował termin wydania decyzji Wojciech Szymczak, dyrektor Departamentu Analiz Rynku UOKiK. - Jeżeli przedsiębiorcy, tak jak i wszyscy inni uczestnicy rynku, chcieliby podzielić się swoją opinią na temat funkcjonowania sieci franczyzowych i sklepów partnerskich Eurocashu i Emperii, to Urząd zachęca do przesyłania swoich spostrzeżeń. To pozwoli nam dołożyć wszelkich starań, by nasza decyzja, np. przyzwalająca na fuzję, zapadła z korzyścią dla rynku.

Tymczasem w pierwszym kwartale 2011 roku zarówno Eurocash, jak i Emperia notują wzrosty przychodów przy jednocześnie niższych zyskach. Sprzedaż Emperii wzrosła o 5 proc. i wyniosła blisko 1,5 mld zł. Na czysto lubelska grupa zarobiła 11,27 mln zł, czyli ponad 9 proc. mniej niż przed rokiem. Eurocash z kolei poprawił sprzedaż o prawie 35 proc., ale w ujęciu netto zarobił niecałe 9 mln zł – o prawie 5 mln mniej niż rok temu.

Ostatnie miesiące to w Eurocashu również czas roszad personalnych. Piastującego dotąd stanowisko prezesa spółki Eurocash Franczyza Pedro Martinho zastąpił Ireneusz Ozga, który do tej pory prowadził własne sklepy spożywcze pod markami portugalskiej grupy. Nowy szef wierzy, że franczyza to przyszłość FMCG.

- Jeszcze trzy lata temu na rynku było 114 tys. indywidualnych sklepów spożywczych, a w tej chwili jest ich 103 tys. To bardzo duży spadek. Bez silnego partnera trudno się utrzymać, a franczyza i idące za nią wsparcie jest doskonałą odpowiedzią na te potrzeby – twierdzi Ireneusz Ozga.

(gum)