06.06.2011

Wymagające partnerstwo

- o współpracy franczyzowej z sieciami Grupy Eurocash odpowiada Ireneusz Ozga, prezes Eurocash Franczyza.

W marcu objął pan funkcję prezesa spółki Eurocash Franczyza. Nie można jednak powiedzieć, że jest pan nową postacią w grupie.
To prawda. Z Grupą Eurocash współpracowałem od wielu lat jako klient, kierując siecią sklepów. Eurocash był jej partnerem handlowym i dostawcą. Miałem wówczas okazję obserwować rozwój Grupy i lepiej poznać jej strategię. Dlatego teraz, gdy pojawiła się możliwość jeszcze bliższej współpracy, pomyślałem, że to będzie bardzo interesujące wyzwanie.

Ireneusz Ozga, Prezes Zarządu Eurocash Franczyza

Ireneusz Ozga, zanim został szefem franczyzy w Eurocashu, współpracował z grupą jako klient, kierując siecią sklepów.

Co sprawia, że franczyza na rynku dóbr szybko zbywalnych jest coraz popularniejsza?
W tej branży konkurencja jest coraz większa, a samodzielny biznes pod nieznaną marką – coraz bardziej ryzykowany. Jeszcze trzy lata temu na rynku było 114 tys. indywidualnych sklepów spożywczych, a w tej chwili jest ich 103 tys. To bardzo duży spadek, a wszystko wskazuje na to, że w kolejnych latach będzie jeszcze większy.

Franczyza pozwala uciec przed niepokojącymi statystykami?
Najlepszym przykładem są nasze sieci. Eurocash zakończył ubiegły rok z bilansem 560 sklepów Delikatesy Centrum – liczba nowo otwartych placówek wzrosła o 100. Bez silnego partnera trudno się utrzymać, a franczyza oznacza duże wsparcie dla indywidualnych graczy rynkowych. W przypadku Delikatesów Centrum stosujemy nowoczesny model franczyzy – dajemy duże wsparcie ze swojej strony, ale też dużo wymagamy od franczyzobiorców. To wymagające partnerstwo daje spore szanse na powodzenie.

Rozmawiał (gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0