Rosyjski McDonald’s jak spożywczak

W Rosji działalność McDonald’s jest tożsama z działalnością sklepów spożywczych. Dlatego, zamiast 18 proc. VAT, placówki sieci zapłacą 10 proc. podatku.
Środa
13.07.2011
Dlatego, zamiast 18 proc. VAT, placówki sieci zapłacą 10 proc. podatek. Czy u nas Big Mac też potanieje?
 

Takie zagadkowe orzeczenie wydał Federalny Sąd Arbitrażowy w Moskwie. Kończy ono spór, jaki wywiązał się pomiędzy zarządem McDonald's w Rosji, a tamtejszymi urzędnikami. Zdaniem tych pierwszych, sieć powinna być opodatkowana 10 proc. stawką VAT – taką samą, jaką stosują sklepy spożywcze. Według fiskusa pod znakiem "złotych łuków" prowadzone są restauracje, dla których podatek od wartości dodanej wynosi 18 proc.

Sąd przyznał rację fast foodowemu gigantowi. Swoją decyzją uzasadnił faktem, iż w placówkach McDonald's sprzedawane są koktajle, mleko, lody czy też pieczywo, owoce morza i mięso. Tym samym, zdaniem moskiewskiego sądu, sieć ma pełne prawo stosować niższą stawkę VAT.

Czyżby to sygnał, że i nad Wisłą możemy spodziewać się tańszych McZestawów? Nic bardziej mylnego. Po pierwsze, w Polsce usługi gastronomiczne opodatkowane są według obniżonej stawki VAT, która od 1 stycznia 2011 r. wynosi 8 proc. Nie dotyczy to co prawda sprzedaży napojów, ale i tak opodatkowanie McDonald's podatkiem właściwym dla sklepów spożywczych nie wyszłoby sieci na dobre. Najniższa, 5 proc. stawka, obejmuje bowiem jedynie pieczywo świeże, mleko, jaja, owoce, ryby, oleje, makarony.

Przedstawiciele McDonald's Polska nie chcą komentować wyroku rosyjskiego sądu.

(gum)


Grzegorz Morawski
dziennikarz