20.07.2011

Divicom rezygnuje z franczyzy

Czyżby bez wiedzy operatora swojej sieci?

Divicom zmienia branżę. Właściciel franczyzowej sieci sklepów komputerowych przejął niedawno spółkę Kolgard-Oil, która zajmuje się blendowaniem (czyli mieszaniem z innymi, tańszymi składnikami chemicznymi) paliw i ich dystrybucją, jak też recyklingiem odpadów tworzyw sztucznych. Niecodzienny mariaż ma być dla Divicomu wehikułem, który zawiezie go na zupełnie nowy rynek. Notowana na New Connect spółka zmieni też nazwę – na Genesis Energy.

Zdjęcie punktu systemu Divicom

W sieci Divicom działa 40 sklepów franczyzowych.

W związku z nową koncepcją rozwoju firmy zarząd rozważa też wycofanie się z dotychczasowego biznesu. Pod logo Divicomu działa obecnie 40 sklepów franczyzowych, ale Wojciech Sak, prezes spółki, na łamach dziennika "Parkiet" przyznał, że "aby ten biznes był rentowny, sieć powinna liczyć co najmniej 100 placówek”. Deklaracja wydaje się o tyle dziwna, że w 2009 roku jego spółka przekazała zarządzanie siecią firmie Partner Team, która do dziś pozostaje operatorem konceptu. Reakcja jej przedstawicieli na prasowe doniesienia o planach Divicomu skłania do zastanowienia, czy współpraca obu spółek wciąż pozostaje grą w otwarte karty.

- Salonami komputerowymi działającymi pod marką Divicom, na mocy umowy zawartej w dniu 13 lutego 2009 roku pomiędzy Partner Team a Divicom, zarządza Partner Team. W chwili obecnej Partner Team nie planuje ich sprzedaży – powiedział portalowi Franchising.pl Marcin Konieczny, dyrektor ds. PR Partner Team.

Czyżby więc Divicom planował sprzedaż znaku towarowego za plecami operatora? Z prośbą o wyjaśnienie zwróciliśmy się do zarządu Divicomu, zwłaszcza, że z artykułu można wywnioskować, że spółka chce sprzedać sklepy franczyzowe. To niemożliwie, bo te należą przecież do przedsiębiorców zrzeszonych w sieci.

- Niestety, informacje opublikowane w artykule w "Parkiecie" są niepełne i mogą prowadzić do mylnych wniosków. Odnośnie sieci sklepów franczyzowych pod brandem Divicom zarząd rozważa możliwość sprzedaży prawa do znaku i włączenia tych sklepów do innej sieci, tak by móc w pełni wykorzystać ich potencjał. Jednocześnie analizujemy możliwości zwiększenia liczby sklepów do ok. 100 - ostateczne decyzje są zależne od otrzymanych ofert i wynegocjowanych warunków współpracy – tłumaczy Wojciech Sak.

Zaznacza też, że sama zmiana nazwy firmy Divicom S.A. na Genesis Energy S.A. nie będzie miała wpływu na funkcjonowanie sieci sklepów pod brandem Divicom. Kwota inwestycji we własny sklep Divicom wynosi w zależności od powierzchni 30-50 tys. zł i obejmuje pierwsze zatowarowanie.

(gum)