31.07.2011

Pachnąca Wyspa w centrum handlowym

Aromanti otwiera kolejny sklep, w którym można kupić pachnące gadżety do wnętrz.

Aromanti zajmuje się sprzedażą zapachów do wnętrz produkcji francuskich firm Clem i Procado. Wonności z Pachnących Wysp przeznaczone są do domów, biur i sklepów, sięgają po nie również salony kosmetyczne, hotele i SPA. W całym kraju działa dziś siedem Pachnących Wysp, z których pięć jest w rękach franczyzobiorców. Do końca roku w sieci mają pojawić się jeszcze trzy placówki. Pierwsza z nich ruszy już na początku września w Bielsku-Białej. Firma szuka partnerów przede wszystkim w Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Gdańsku.

Zdjęcie punktu systemu Aromanti

Na stoiskach Aromanti można wybierać spośród 82 zapachów.

- Zapachy do wnętrz w postaci kadzidełek i świec zapachowych to w Polsce standard. My wprowadzamy na rynek karafki z perfumami, z których zapach roznosi się po pomieszczeniu z ratanowych patyczków umieszczonych w karafce. W naszej ofercie mamy 82 zapachy, które wprowadzają do pomieszczenia pozytywne emocje – mówi Krzysztof Plitnik, prezes zarządu Aromanti Zapachy & Emocje.

Własną Pachnącą Wyspę można otworzyć za 40 tys. zł, kwota ta pokrywa koszty wyposażenia stoiska. Za przystąpienie do sieci trzeba zapłacić 20 tys. zł, na towar trzeba wydać 15 tys. zł, zaś na oprogramowanie i sprzęt komputerowy wystarczy 5 tys. zł. Pachnące Wyspy znajdują się w centrach handlowych i mają powierzchnie ok. 7 m2. Franczyzobiorca może liczyć na pomoc w przygotowaniu stoiska i wsparcie marketingowe. Sieć pomaga franczyzobiorcy rekrutować i szkolić pracowników.

(mak)