15.08.2011

Biznes z parą

Prowadzenie myjni parowej działającej pod logo SteamArt opłaca się na obszarze powyżej 35 tys. mieszkańców.

Wykazały to badania realizowane przez sieć, dzięki czemu franczyzobiorcy otrzymują wyłączność terytorialną. Daje ona gwarancję, że w tej samej miejscowości, liczącej mniej niż 70 tys. mieszkańców, nie znajdzie się kolejny punkt StreamArt. Usługi mycia parowego firma świadczy od dwóch lat i w tym czasie zdołała zbudować sieć, do której należy 39 franczyzobiorców i cztery myjnie własne. Do końca roku StreamArt zamierza co najmniej podwoić liczbę myjni. Najbliższe otwarcia będą miały miejsce w: Gnieźnie, Elblągu, Kwidzynie, Łodzi i Koszalinie.

Samochód - mobilna myjnia parowa SteamArt

Właściciel licencji StreamArt umożliwia także prowadzenie myjni stacjonarnej, na przykład na parkingu koło supermarketu. Firma wyposaża wtedy partnera w specjalnie do tego przygotowany i wyposażony namiot.

– Z naszych usług korzystają klienci, którzy chcą zaoszczędzić czas i dbają o środowisko. Od partnerów oczekujemy przede wszystkim zdolności sprzedażowych. Sam proces przystąpienia do sieci jest bardzo krótki, ponieważ od chwili podpisania umowy licencjobiorca już po kilku dniach może rozpocząć prowadzenie działalności – twierdzi Katarzyna Hemmerling, właścicielka firmy Steam Art, do której należy sieć Mobilnych Myjni Parowych.

Wcześniej trzeba jednak dokonać opłaty wstępnej, która wynosi 3 tys. zł. W ramach tej opłaty SteamArt oddaje w ręce partnera know-how przekazane w trakcie szkoleń dotyczących obsługi maszyn (w tym odkurzacza ekstrakcyjnego) oraz sposobów dotarcia do klienta. W pakiecie startowym znajdują się także zestaw chemii kosmetycznej, stroje robocze, wizytówki, ulotki, reklama w internecie, a także dostęp do klientów korporacyjnych, z którymi sieć współpracuje na innych obszarach. Dodatkowo franczyzobiorca musi zainwestować w samochód wyposażony w profesjonalny sprzęt, którym będzie docierał do klienta i świadczył usługi.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0