02.09.2011

Zatrzymaj się i kup

Brytyjskie dyskonty drogeryjne Stop & Shop w przyszłym roku chcą potroić liczbę sklepów w Polsce.

Stop&Shop działa w Wielkiej Brytanii od 15 lat, gdzie rozwija sieć dyskontów drogeryjnych, lecz pod inną nazwą i logiem. Od maja 2010 firma jest obecna także w Polsce, kiedy to otworzyła swój pierwszy sklep w naszym kraju. Dziś prowadzi ich już 15. W ofercie sklepów znajdują się kosmetyki, chemia gospodarcza, artykuły przemysłowe codziennego użytku czy art. biurowe. Na półkach można znaleźć również art. spożywcze i słodycze.

Zastawiony regał w drogerii Stop & Shop.

Do końca września pod marką Stop&Shop będzie funkcjonowało łącznie 18 placówek. Kolejne otwarcia są też planowane na październik i listopad.

- Nasza oferta franczyzowa jest kierowana do osób, które chcą otworzyć swój biznes pod znaną marką – mówi Marek Wojczyński, z firmy Stop&Shop. - Dobrze, gdy są to osoby spoza branży, nie mające złych nawyków prowadzenia drogerii, aczkolwiek nie jest to wymóg. Prowadzimy także rozmowy z istniejącymi drogeriami, które chcą działać pod naszym logo. Dziś zwykła, niezrzeszona w sieci drogeria, ma niewielkie szanse na dobry zarobek.

W chwili obecnej do sieci należy sześć sklepów własnych i dziewięć franczyzowych. Do końca września pod marką Stop&Shop będzie funkcjonowało łącznie 18 placówek. Kolejne otwarcia są zaplanowane na październik i listopad. W przyszłym roku sieć planuje potroić liczbę sklepów.

- Głównym atutem sieci mają być niezwykle konkurencyjne ceny - wyjaśnia Sebastian Glesmann, przedstawiciel sieci Stop&Shop. - Towar sprzedawany w naszych sklepach w 99 proc. jest importowany przez centralę firmy z wielu krajów. Operujemy na nadwyżkach produkcyjnych i stockach, dlatego nasze ceny są 30-50 proc. niższe niż średnie rynkowe.

(boa)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Bolesław Adamiec

dziennikarz
Napisz do autora