17.11.2011

Zaskakująca zmiana warty w Telepizzy

Dariusz Bąk nie jest już dyrektorem sieci w Polsce.

Spięcia między hiszpańską centralą Telepizzy a dyrektorem jej polskiego oddziału narastały od kilku miesięcy. Kością niezgody okazała się wizja rozwoju sieci nad Wisłą. Kiedy Dariusz Bąk poprosił Hiszpanię o 1,5 mln zł potrzebnych do sfinansowania Centralnego Systemu Produkcji i Dostaw usłyszał, że pieniądze musi zdobyć sam, bo dla Telepizzy priorytetem jest podbój rynków Chin i Ameryki Łacińskiej. Bąk postanowił więc spieniężyć istniejące centra logistyczno-dystrybucyjne i oddać część własnych pizzerii sieci w ręce franczyzobiorców. To z kolei nie spodobało się centrali.

Lokal Telepizzy

Drogi Telepizzy i Dariusza Bąka rozeszły się, bo dyrektor miał inną wizję rozwoju sieci w Polsce, niż hiszpańska centrala.

- Osoba piastująca stanowisko dyrektora generalnego musi posiadać nie tylko wiedzę, ale i wizję rozwoju przedsiębiorstwa, którym kieruje. Jeśli ta wizja nie pokrywa się z zamysłami właściciela, to trudno o dalszą współpracę. To trochę tak, jakby armator i kapitan statku chcieli obrać sprzeczne kursy. Wówczas ktoś musiałby odejść – mówi Dariusz Bąk.

Nowym dyrektorem generalnym Telepizzy została Iwona Olbryś, wcześniej odpowiedzialna w firmie za marketing. Pracowała też w Telepizzy w Hiszpanii, toteż w oczach centrali może uchodzić za osobę zaufaną. Zdaniem byłego szefa sieci, to odpowiednia osoba na to stanowisko. Podobnego zdania są franczyzobiorcy sieci.

- Z jednej strony wiadomo, że tak ważne zmiany zachodzą w firmie wówczas, gdy nie dzieje się najlepiej. Z drugiej jednak przyjmuję informację o zmianie dyrektora. Dotychczasowemu kierownictwo ewidentnie wyczerpały się pomysły na przyciągnięcie klientów, budowanie atrakcyjnych promocji. Nowa dyrektor sieci może wnieść świeże spojrzenie, poza tym ma doświadczenie wyniesione z pracy w hiszpańskim oddziale Telepizzy - mówi pragnący zachować anonimowość przedsiębiorca prowadzący lokal Telepizzy we franczyzie.

Drogi Dariusza Bąka i Telepizzy rozeszły się, ale były szef sieci nadal pozostanie na rynku HoReCa. Obecnie bierze udział w tworzeniu portalu dla przedsiębiorców z branży gastronomicznej.

- Startup ma być wyszukiwarką ofert B2B (Business To Business) wzbogaconą o możliwości, jakie dają m.in zakupy grupowe i dystrybucja kuponów zniżkowych - zapowiada Bąk.

(gum)