23.11.2011

Shoarma w Kaskadzie

Sfinks uciekł spod topora i w pocie czoła odrabia straty.

Kiedy we wrześniu franczyzobiorcy Sphinxa dowiedzieli się, że ich operator dogadał się z wierzycielami, kamień spadł im serca. Franczyzodawca musi co prawda oddać bankom jeszcze blisko 100 mln zł, ale ma na to jeszcze pięć lat. Po trzech pierwszych kwartałach EBITDA Sfinksa (czyli jego zysk przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków oraz amortyzacji) wyniósł 4,1 mln zł, w porównaniu sięgającej blisko 7 mln zł straty sprzed roku. Spółka uciekła spod topora, poprawia wyniki finansowe i otwiera nowe placówki. Ostatnio otwarta działa w Szczecinie.

Wnętrze restauracji Sphinx w Szczecinie.

Szczecińska restauracja to 15 punkt sieci Sphinx otwarty w tym roku, a 97 lokal tej marki w Polsce.

Nowy lokal powstał w Galerii Kaskada na powierzchni 315 metrów kwadratowych. Placówka zarządzana jest przez franczyzobiorcę. Jej klienci mogą skorzystać z pełnowymiarowej obsługi kelnerskiej, a także samodzielnie nalać sobie piwa z beczek wbudowanych w ściany obok stolików.

- Sphinx to nasza flagowa marka, która cieszy się popularnością wśród klientów na terenie całej Polski. Miłośników orientalnych smaków w wydaniu Sphinx'a nie brakuje również w Szczecinie, gdzie uruchomiliśmy właśnie drugi lokal pod szyldem tej sieci. Kolejne otwarcia to dla zawsze nas wielka satysfakcja, zwłaszcza w przypadku miast, w których działają już nasze lokale. Potwierdzają bowiem fakt, że nasze koncepty gastronomiczne zyskują kolejnych sympatyków i klientów - mówi Mariola Krawiec-Rzeszotek, wiceprezes Sfinks Polska.

Szczecińska restauracja to 15 punkt sieci Sphinx otwarty w tym roku, a 97 lokal tej marki w Polsce. Notowany na giełdzie papierów wartościowych Sfinks zarządza też 9 placówkami pod marką Chłopskie Jadło oraz 9 lokalami Wook.

Rynek gastronomiczny (restauracje, bary i kawiarnie) przez ostatnie dwa lata notował spadki, ale analitycy przewidują, że okres gorszej koniunktury ma już za sobą. Według Euromonitor International w 2011 roku Polacy wydadzą na posiłki i napoje ok. 29 mld zł, czyli o 4 proc. niż przed rokiem.

(gum)