Franczyzobiorcy agencji mogą również poszerzyć prowadzoną przez siebie działalność o inne usługi, w tym pośrednictwo kredytowe, sprzedaż ubezpieczeń, wyceny i audyty energetyczne.
Czwartek
15.12.2011
Tylko do końca roku można założyć agencję nieruchomości pod logo KNC bez konieczności płacenia za licencję.
 

Jak na razie pod szyldem KNC Nieruchomości funkcjonuje sześć biur własnych i 49 franczyzowych. Ostatnio sieć podpisała nowe umowy, na podstawie których powstaną biura w Białymstoku, Suwałkach i Ełku. Trwają również rozmowy dotyczące powstania placówek we Wrocławiu, Świdnicy, Lubaniu i Bielsku-Białej. W 2012 roku KNC planuje podwoić liczbę partnerów. Osoby planujące współpracę z siecią mogą uruchomić biuro w mieście liczącym 50 tys. mieszkańców. Najatrakcyjniejsze lokalizacje to te, które znajdują się w okolicach centrum oraz przy głównych ulicach. Szacunkowa wartość inwestycji w biznes zamyka się w kwocie 20 tys. zł. Jeszcze do końca roku franczyzodawca nie będzie pobierał opłaty za przystąpienie do sieci. W przyszłym roku opłata ta wyniesie 12 tys. zł.

- Środki te będą przeznaczone przede wszystkim na kampanię reklamową nowo otwieranego biura. Dzisiaj, przy tak rozbudowanej sieci, możemy już myśleć o wprowadzeniu opłaty licencyjnej. Największym problemem franczyzobiorców jest małe zaplecze finansowe pozwalające funkcjonować w okresie rozruchu placówki – twierdzi Beata Mądel z KNC Nieruchomości.

Biuro KNC powinno składać się z co najmniej dwóch pomieszczeń, a jego optymalna powierzchnia to 50 m2. Ostateczną ocenę lokalizacji wydaje franczyzodawca. W pakiecie franczyzowym znajduje się m.in. pomoc w uzyskaniu licencji zawodowej dla partnera lub wsparcie w zakresie zatrudnienia licencjonowanego pośrednika. Ponadto osoba współpracująca z siecią może liczyć na: dostęp do kilku tysięcy ofert w bazie danych, oprogramowanie komputerowe, pomoc w windykacji należności oraz na udział w szkoleniach organizowanych w ośrodku szkoleniowym KNC Nieruchomości.

(dw)


Daniel Wilk
dziennikarz