27.12.2011

Operowe klejnoty

Diva szuka partnerów, jednak nie śpiewaków, tylko przedsiębiorców chcących prowadzić sklep z biżuterią.

Marka wywodzi się z Australii, gdzie powstała ponad 8 lat temu. Dziś pod szyldem sieci funkcjonuje ponad 4 tys. sklepów w 27 krajach na całym świecie. W ciągu rocznej działalności w Polsce, Diva Poland zaadaptowała swój koncept działalności do wymagań polskiego rynku, co zaowocowało otwarciem 23 sklepów własnych.

Sklep Diva.

Pod szyldem Diva funkcjonuje ponad 4 tys. sklepów w 27 krajach na całym świecie.

- Koncept franczyzowy Diva z powodzeniem został wprowadzony w Rosji oraz w wielu innych krajach europejskich – mówi Igor Bolshakov, kierownik ds. franczyzy i umów handlowych firmy Diva Poland. – Obecnie nie posiadamy jeszcze sklepów franczyzowych na terenie Polski, ale wierząc w siłę marki i jej gotowość do dalszego rozwoju poprzez franczyzę, od jesieni 2011 poszukujemy solidnych partnerów.

Diva preferuje lokale położone w największych galeriach handlowych. Sklep powinien mierzyć 15–35 m2 oraz znajdować się blisko wejścia do galerii. Wysokość inwestycji w przystosowanie i otwarcie nowego salonu waha się od 70 do 150 tys. zł. Na jego zatowarowanie trzeba przeznaczyć dodatkowo 30–100 tys. zł. Sieć nie pobiera od franczyzobiorców opłat licencyjnych.

- W roku 2012 planujemy otwarcie 30 nowych sklepów – dodaje Igor Bolshakov. - Nasza główna strategia to rozwój sieci franczyzowej oraz sklepów własnych na terenie Polski i Europy Środkowo-Wschodniej. Ostatnio do listy krajów, w których rozwijamy sieć franczyzową, dołączyła Mołdawia.

(boa)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Bolesław Adamiec

dziennikarz
Napisz do autora