29.12.2011

Franczyzę w USA czeka dobry rok

Kolebka systemów franczyzowych po trzech latach posuchy znów zanotuje wzrosty.

2011 rok, podobnie jak dwa poprzednie, nie był dla amerykańskiego rynku franczyzy zbyt łaskawy. Jak podaje Międzynarodowy Związek Franczyzy (IFA), liczba sieciowych biznesów w Stanach zmalała trzeci raz z rzędu, tym razem o 0.6 proc.

Zdjęcie punktu systemu McDonald’s

W 2012 roku liczba biznesów franczyzowych w segmencie restauracji szybkiej obsługi wzrośnie o ponad jedną piątą.

- Spadek był większy, niż się spodziewaliśmy – powiedział w wywiadzie dla Wall Street Journal Steve Caldeira, szef IFA. – Jedną z przyczyn był prawdopodobnie brak dostępu do kredytów dla przedsiębiorców. Nie doceniliśmy też negatywnego trendu panującego w gospodarce.

Amerykański sektor franczyzowy może jednak odetchnąć z ulgą. IFA prognozuje, że w 2012 grono firm prowadzonych w systemie partnerskim urośnie o 1,9 proc. Istniejące firmy będą zatrudniać więcej i zwiększą sprzedaż – najbardziej w branżach usług dla biznesu i klientów indywidualnych.

Najwięcej franczyzowych biznesów przybędzie w gastronomii, zwłaszcza w segmencie restauracji szybkiej obsługi (ich liczba ma wzrosnąć o 21 proc). To właśnie fast-foodowe sieci zanotują największe obroty na całym rynku franczyzowym (26 proc.) w USA.

Sieci franczyzowe w Stanach Zjednoczonych zatrudniają łącznie ponad 9,1 mln osób w ponad 828 tys. placówek. Co roku wypracowują ok. 4 proc. amerykańskiego PKB. W Polsce biznesów franczyzowych jest 38 tys., a ich wkład do PKB jest ok. pięciokrotnie mniejszy, niż za Atlantykiem.

(gum)