04.01.2012

Gruby biznes

Gruby Benek zwalnia z opłat licencyjnych nowych franczyzobiorców i wprowadza format ajencyjny swoich pizzerii.

Pierwsza pizzeria Gruby Benek powstała w Łodzi w 1997, dziś w sieci działają cztery lokale własne i 50 franczyzowych. W planach na ten rok jest uruchomienie około 12-15 nowych pizzerii, wśród nich mają znaleźć się dwie własne. Nowe lokale będą powstawać w miastach liczących więcej niż 20 tys. mieszkańców, na pierwszy ogień pójdą województwa mazowieckie i dolnośląskie.

Pizza i warzywa leżące na obrusie z logo Grubego Benka.

Pod logo Grubego Benka działają dziś 54 pizzerie.

W 2011 roku Gruby Benek zmienił formy współpracy z firmą. Obok oferty franczyzowej, pojawiła się również możliwość współpracy ajencyjnej.
- Przy formie ajencyjnej franczyzobiorca otrzymuje od nas gotowy lokal, który niekiedy jest już otwarty od pewnego czasu. Opłata wpisowa wynosi 30 tys. zł, a umowa podpisywana jest na 24 miesiące. Po tym okresie istnieje możliwość przejęcia danego lokali i podpisania zwykłej umowy franczyzowej – wyjaśnia Patryk Grubski, współwłaściciel spółki GB rozwijającej sieć pizzerii Gruby Benek.

Koszty uruchomienia franczyzowego punktu sieci Gruby Benek mieszczą się w granicach 60-90 tys. zł. Pizzerie mają powierzchnię ok. 100 m2 i znajdują się w centrach miast, przy ulicach o dużym natężeniu ruchu pieszych oraz na dużych osiedlach. Na remont lokalu i przystosowanie go do wymagań sieci trzeba przeznaczyć ok. 40 tys. zł. Opłata wstępna to 5 tys. zł, zaś opłaty bieżące kształtują się na poziomie 0,5-1,2 tys. zł. Sieć Gruby Benek pomaga franczyzobiorcom już od momentu podpisania umowy m.in. wspierając ich na każdym etapie przygotowania lokalu do otwarcia.

(mak)