07.02.2012

Wyspa to za mało

Zapachy sprzedawane przez Aromanti nie mieszczą się już na stoiskach. Firma zdecydowała się otwierać sklepy.

Do tej pory jedynymi punktami sprzedaży Aromanti, oferującej francuskie zapachy do wnętrz, były otwarte stoiska w centrach handlowych, czyli tzw. wyspy. Jednak ze względu na systematycznie wzbogacaną ofertę, właściciele postanowili wprowadzić koncept sklepowy.

Wyspa z produktami zapachowymi Aromanti

Aby otworzyć "Pachnącą Wyspę", przedsiębiorca musi dysponować kwotą 50 tys. zł.

Nasze produkty przestają mieścić się na wyspie i musimy przygotować model zamkniętego sklepu. W swojej ofercie posiadamy produkty trzech francuskich firm: Clem, Procado oraz Deco Sable. Klienci mogą już wybierać spośród 88 zapachów – tłumaczy Krzysztof Plitnik, prezes zarządu Aromanti.

Pierwszy sklep Aromanti ma powstać w Warszawie w pierwszej połowie 2012 roku. Będzie to placówka własna. Jednak "shop koncept" to propozycja skierowana również do franczyzobiorców. Obecnie każdy zainteresowany współpracą z Aromanti ma do wyboru otwarcie „Pachnącej Wyspy” lub sklepu. W przypadku otwierania mniejszego punktu sprzedaży, kwota inwestycji wynosi koło 50 tys. zł. Koszt otwarcia sklepu będzie wyższy ze względu na większą powierzchnię pomieszczenia. „Pachnące Wyspy” zajmują około 7 m2. Przewidywana wielkość sklepu to 30 m2. Wzrośnie również koszt zatowarowania. Dawca licencji pomaga jednak w uzyskaniu dofinansowania przeznaczonego na otwarcie punktu sprzedaży. Franczyzobiorcy objęci są specjalnym programem w FM Banku umożliwiającym uzyskanie pomocy finansowej do kwoty 45 tys. zł w ciągu 14 dni od podpisania umowy franczyzowej.

(asz, awh)