09.02.2012

Zdążą przed EURO?

Belgian Beer Cafe zapowiada otwarcie dwóch restauracji. Polscy amatorzy złotego trunku odwiedzą pierwsze lokale już w czerwcu.

Belgian Beer Cafe od 13 lat rozwija na całym świecie sieć kafejek z wystrojem nawiązującym do początków XX wieku. Właścicielem konceptu jest międzynarodowe konsorcjum browarnicze AbInBev. Pod logo Belgian Beer Cafe na całym świecie działa 65 franczyzowych kafejek, barów i restauracji. Niedługo dołączą do nich franczyzobiorcy z kolejnych krajów, m.in. Stanów Zjednoczonych, Chin, Emiratów Arabskich oraz Polski.

Kafejka Belgian Beer Cafe.

Lokale Belgian Beer Cafe powstają w zabytkowych częściach miast.

- Zamierzamy otworzyć od 6 do 10 lokali w największych polskich miastach. Prowadzimy już negocjacje z potencjalnymi franczyzobiorcami z Łodzi, Warszawy i Krakowa. Liczymy na to, że w 2012 roku ruszą dwie pierwsze restauracje - mówi Magda Gabryelska, zajmująca się rozwojem Belgian Beer Cafe w Polsce. - Polski rynek piwa rośnie, a konsumenci znad Wisły są otwarci na nowe smaki, szukają w sklepach i pubach czegoś więcej niż piwa typu lager. Poszerzająca się grupa konsumentów należących do klasy średniej gwarantuje klientelę posiadająca odpowiednio zasobny portfel i otwartość charakterystyczną dla typowego klienta Belgian Beer Cafe.

Przyszły franczyzobiorca Belgian Beer Cafe wyda na przygotowanie restauracji od 1 tys. do 2 tys. euro na 1 m2. Puby mają powierzchnię od 150 do 300 m2. Preferowane są lokale mieszczące się w zabytkowych częściach miast z osobnym wejściem i możliwością zbudowania ogródka. Za przystąpienie do sieci trzeba zapłacić 25 tys. dolarów, opłata licencyjna to 3 proc. obrotów w skali roku, a na wydatki marketingowe trzeba przeznaczyć 1 proc. obrotu.

(mak)