13.02.2012

Polacy wciąż chcą do Grecji i Egiptu

O preferencjach turystycznych Polaków i trudnej sztuce doboru franczyzobiorców opowiada Damian Ozga, prezes zarządu My Travel.

Ubiegły rok My Travel planował zamknąć liczbą 40 placówek. Udało się?
Zrezygnowaliśmy z tak agresywnej ekspansji, bo zależało nam na starannym doborze partnerów. Nie wszystkie zgłaszające się do nas osoby przedstawiały realne biznes plany, a spora część zamierzała otwierać biura w lokalizacjach, które z naszego punktu widzenia nie byłyby rentowne. Chcemy otwierać biura My Travel w miejscach, gdzie nie będą narażone na bezpośrednią konkurencję ze strony innych graczy rynkowych. Interesują nas duże osiedla, gdzie nie ma wielu tego typu punktów, a jednocześnie jest szansa dotarcia do znacznej grupy klientów. Za atrakcyjne lokalizacje uznajemy też placówki w centrach handlowych, choć te oczywiście wiążą się z koniecznością opłacania wyższych czynszów.

Damian Ozga, prezes zarządu My Travel

Od początku roku otworzyliśmy już dwa lokale i łącznie mamy ich 17. Nie chciałbym przeszacować naszych możliwości wzrostu, ale myślę, że w ciągu następnych jedenastu miesięcy sieć powiększy się o 20 biur podróży.
Damian Ozga, prezes zarządu My Travel

Jak na koniunkturę w branży turystycznej wpływają napięcia polityczne na Bliskim Wschodzie i krajach arabskich?
Paradoksalnie, ostatni rok był dla branży bardzo dobry, a jej wyniki w lipcu i sierpniu okazały się wręcz rekordowe. Poza niszowymi przypadkami żaden liczący się operator nie zniknął z rynku. Napięcia w krajach arabskich przełożyły się na spadki cen sięgające nawet kilkudziesięciu procent. Kraje takie jak Egipt musiały zaproponować turystom korzystniejsze oferty, żeby zatrzymać ich przy sobie. Taniały też oferty takich destynacji, jak Teneryfa czy Dominikana.

Gdzie zatem Polacy najchętniej spędzają urlopy?
Od kilku lat preferencje wyjazdowe Polaków pozostają raczej niezmienne – najpopularniejsze są Turcja, Tunezja i Egipt. Coraz większym powodzeniem u turystów cieszą się też Wyspy Kanaryjskie. Chętnie jeździmy również do Grecji, mimo że i tam dochodziło w ostatnim czasie do zamieszek.

Jakie korzyści może odnieść przedsiębiorca z branży turystycznej przystępujący do sieci franczyzowej?
Przede wszystkim korzysta z doświadczenia licencjodawcy. My szkolimy zarówno partnerów, jak i pracowników biur. Przekazujemy nie tylko know-how dotyczący prowadzenia biznesu, ale i wiedzę zebraną podczas organizowanych przez nas wyjazdów studyjnych. Ponadto jako franczyzodawca bierzemy na siebie księgowość i biurokrację. Dzięki temu partner może skupić się na sprzedaży ofert. Wchodząc do sieci franczyzobiorca otrzymuje również wsparcie marketingowe i możliwość uczestniczenia w zintegrowanych kampaniach reklamowych.

Rozmawiał (gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0