24.03.2012

Plastik wygrywa z gotówką

REA Card, dystrybutor terminali do kart płatniczych, zdradzi przedsiębiorcom tajniki płatności bezgotówkowych.

Firma REA Card zajmuje się dystrybucją terminali płatniczych oraz dedykowanego im oprogramowania. Jest także dostawcą kompleksowej usługi rozliczania wraz ze wsparciem technicznym oraz infolinią. Niebawem rusza projekt „Bezpieczne płatności z REA Card”, który ma przybliżyć przedsiębiorcom tajniki płatności bezgotówkowych.

Terminal płatniczy Rea Card.

W Polsce w obiegu znajduje się blisko 32 mln kart płatniczych.

- Chcemy szerzyć wiedzę dotyczącą bezpieczeństwa przyjmowania płatności bezgotówkowych wśród osób, które planują rozpoczęcie nowej działalności handlowo-usługowej, ale też wśród osób, które taką działalność już prowadzą. Uczestnicy szkoleń poznają rynek płatności bezgotówkowych w Polsce, realne koszty obsługi płatności bezgotówkowych i dowiedzą się, jak funkcjonują systemy płatnicze – wymienia Jarosław Archacki, dyrektor sprzedaży spółki REA Card.

Firma zamierza w tym roku podjąć współpracę z kolejnymi partnerami i rozwijać sieć handlową. Przyszły partner handlowy powinien mieć doświadczenie w sprzedaży B2B oraz cieszyć się dobrą opinią klientów. REA Card poszukuje partnerów handlowych z całego kraju. Do ich zadań będzie należało pozyskiwanie akceptantów, czyli punktów handlowo-usługowych, które będą przyjmować płatności bezgotówkowe za pośrednictwem oferowanego przez firmę terminala płatniczego, ale także opieka biznesowa nad pozyskanym klientem.

- Jesteśmy przygotowani do obsługi klientów na poziomie wszystkich możliwych rozwiązań technologicznych, zaczynając od technologii analogowej poprzez rozwiązania GSM i GPRS a także technologię TCP/IP i Wi-Fi, która jest nowością na polskim rynku. Możemy dopasowywać naszą ofertę do zmieniających się potrzeb klientów – mówi Jarosław Archacki.

Jak podaje NBP w obiegu w Polsce pozostaje prawie 32 mln kart płatniczych, z czego co czwarta jest kartą kredytową. Przedsiębiorca, który posiada możliwość realizowania płatności bezgotówkowych oddaje ok. 1,8 proc. wartości zakupu agentowi rozliczeniowemu. W Austrii jest to 1 proc., a na Węgrzech tylko 0,21 proc.

(mak)