27.03.2012

Z Warszawy na Berlin

No+vello wchodzi do Niemiec i na Ukrainę. Ekspansją salonów urody pokieruje spółka założona w Polsce.

Wywodząca się z Hiszpanii sieć salonów fotodepilacji i fotoodmładzania celuje w kolejne rynki europejskie. Po ponad dwóch latach obecności nad Wisłą właściciele marki zdecydowali, że to właśnie stąd pokierują ekspansją No+vello w Niemczech i Ukrainie. Posłużyć temu celowi ma powołana w ubiegłym roku spółka akcyjna NMV.

- W jej skład wchodzą trzy firmy, odpowiadające za rozwój marki na poszczególnych rynkach - NMV Polska, NMV Deutchland Gmbh oraz NMV Ukraina – mówi Martyna Królikowska, expansion manager No+vello.

Zabieg depilacji w salonie No+Vello. Fot. No+vello

Na polskim rynku Nomasvello pozostaje liderem wśród franczyzowych sieci salonów fotodepilacji i fotoodmładzania.

NMV już zaczęła szukać środków finansowych na realizację planów wejścia na nowe rynki. Pod koniec ubiegłego roku wyemitowała obligacje, a w drugim kwartale 2012 zamierza zadebiutować na New Connect.

Na polskim rynku Nomasvello pozostaje liderem wśród franczyzowych sieci salonów fotodepilacji i fotoodmładzania. Choć w ubiegłym roku placówek nie przybywało jej już tak szybko jak w 2010 (kiedy to powiększyła się o blisko 90 punktów), to niższa dynamika wzrostu nie martwi przedstawicieli sieci.

- W ostatnich kilku miesiącach 2011 roku spekulowano o problemach sieci No+vello w Polsce, o dużej liczbie zamykanych salonów. Informacje te okazały się nieprawdziwe – mówi Martyna Królikowska. - Niewielki spadek liczby salonów No+vello w Polsce spowodowany był nie tylko złą koniunkturą rynku, ale również rozwiązaniem umowy przez firmę NMV Polska z franczyzobiorcami, którzy notorycznie łamali zapisy umowy franczyzowej.

(gum)