27.03.2012

Atmosfera, która motywuje

Odpowiedni ludzie i dobra atmosfera w zespole – oto, co dziś decyduje o wizerunku firmy i jej przewadze konkurencyjnej.

Już w latach 80. prowadzono badania, których celem było określenie, w jaki sposób funkcjonują najzdrowsze rodziny i najbardziej efektywne zespoły, firmy, organizacje. Okazało się, że jednych i drugich nie jest za wiele, bo około 15 proc. A łączy je pięć podstawowych cech. Pierwszą z nich jest promieniująca na otoczenie życzliwość. Drugą – uznanie autonomii każdego z członków, nienarzucanie innym własnego zdania. Trzecie podobieństwo między szczęśliwymi domami i dobrymi przedsiębiorstwami dotyczy stylu, w jakim sprawuje się w nich władzę – nie jest ani krańcowo demokratyczny, ani skrajnie autokratyczny, lecz opiera się na wyrazistej roli lidera, który z wyczuciem i szacunkiem prowadzi zespół jak drużynę wyczynowych sportowców. Czwarty wspólny czynnik to świetna komunikacja. Piąty – odwołanie się w działaniu do wyższych wartości.

Jacek Santorski, psycholog biznesu

Jacek Santorski, psycholog biznesu

Znamienne, że początkowo niewielu menedżerów miało ochotę pochylić się nad wynikami poniższych analiz. Niemal bez echa przeszła też wydana pod koniec lat 90. w USA książka pod zagadkowym tytułem „Po drugie, klient”. W podręczniku tym właściciel jednej z amerykańskich korporacji opisał, jak jego organizacja wygrywała we wszystkich rankingach życzliwości wobec klientów. Aby osiągnąć ten cel, przedsiębiorstwo nie realizowało żadnych specjalnych programów. Wystarczała wspaniała atmosfera w zespole. Z pracownikami tej firmy wszyscy czuli się miło i komfortowo. To zaś wpływało na obroty i zyski. Na marginesie – dopiero drugie wydanie okazało się bestsellerem.

Dziś większość ludzi biznesu już wie, że atmosfera w pracy i marka firmy jako pracodawcy to główny czynnik przewagi konkurencyjnej. A w jaki sposób zbudować taką organizację? Ważną rolę odgrywa tutaj właściwa rekrutacja. Na pokład zapraszamy osoby pogodne, wolne od podejrzliwości i zgorzknienia, autentycznie interesujące się innymi. Te emocjonalne i społeczne kompetencje są nie mniej ważne od umiejętności specjalistycznych czy dyplomu. Znalezienie odpowiednich ludzi to pierwszy etap. Drugim jest zadbanie o to, by firma – niezależnie od tego, jak bardzo jest liczna – była zbiorem niedużych zespołów. Najnowsze badania pokazują bowiem, że radości, uskrzydlenia najczęściej doświadczamy wtedy, gdy dobrze współpracujemy w grupie. Dobry kierownik takiej organizacji umie wywołać poczucie wewnętrznej motywacji i swego rodzaju rezonans. W rezultacie wykonywanie obowiązków służbowych łączy się z mniejszym napięciem. Tym samym pracownicy czerpią więcej satysfakcji ze swej pracy, a klienci są zadowoleni z każdego kontaktu z nimi.

Jacek Santorski,
materiały McDonald’s dla franczyzobiorców

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0