04.04.2012

InwazjaPC upada

To kolejna po Vobisie sieć sklepów ze sprzętem komputerowym, która boryka się z problemami finansowymi.

Pod koniec marca zarząd Giełdy Papierów Wartościowych zawiesił obrót akcjami notowanej na New Connect spółki na czas nieokreślony. Niedługo potem okazało się, że InwazjaPC jest niewypłacalna, a jej szefowie złożyli wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu z wierzycielami.

Zdjęcie punktu systemu InwazjaPC.pl

Ogłoszenie upadłości ma dać spółce czas na wstanie z kolan. Jej prezes, Krzysztof Seweryn, zapowiada, że firma zacznie zwiększać przychody i poprawiać rentowność już po pół roku od zatwierdzenia układu przez sąd.

- Utrata płynności finansowej spółki wynika ze wstrzymania w IV kwartale 2011 r. oraz w I kwartale 2012 r. dostaw od producentów sprzętu komputerowego, którego handlem zajmuje się Emitent. Przyczyną wstrzymania dostaw było podtopienie fabryk sprzętu komputerowego (przede wszystkim dysków twardych) podczas powodzi, jaka miała miejsce w Tajlandii w okresie październik-listopad 2011 r., gdzie produkowana jest znaczna część podzespołów głównych dostawców sprzętu, którego handlem zajmuje się InwazjaPC SA – tłumaczy zarząd w wydanym oświadczeniu.

Klęski żywiołowe przełożyły się na sięgający 70 proc. spadek sprzedaży sieci. Koszty bieżące pozostawały wysokie, a wstrzymanie dostaw nowego towaru spowodowało, że kredyty kupieckie zaczęły ulegać przeterminowaniu. Dzieła zniszczenia dopełniły spadające w 2011 roku kursy złotówki do euro i dolara.

Ogłoszenie upadłości ma dać spółce czas na wstanie z kolan. Jej prezes, Krzysztof Seweryn, zapowiada, że firma zacznie zwiększać przychody i poprawiać rentowność już po pół roku od zatwierdzenia układu przez sąd. Sposobem na ratowanie biznesu ma być m.in. franczyza, w ramach której w sieci InwazjaPC funkcjonowało do tej pory ponad 50 sklepów.

- Sprzedaż odbywać się będzie pod firmą InwazjaPC, jak również poprzez utworzoną specjalnie w tym celu spółkę celową z przeznaczeniem na rynki zagraniczne. InwazjaPC będzie sprzedawała sprzęt w siedmiu salonach firmowych, a także poprzez sieć salonów franczyzowych – czytamy w podpisanym przez prezesa Seweryna oświadczeniu.

(gum)