18.04.2012

Klient nie lubi rozgłosu

Osoby korzystające z mikropożyczek udzielanych przez partnerów Impero Finanse wolą punkty położone poza centrum miasta.

Firma Impero Finanse działa na rynku od lutego 2011 roku. Jej oferta opiera się na mikropożyczkach udzielanych z własnego kapitału, oddłużaniu w zakresie negocjacji z wierzycielami oraz poradnictwie prawnym. Do tej pory przedsiębiorstwo koncentrowało się na rozwoju na terenie trzech województw - dolnośląskiego, lubuskiego oraz śląskiego. W grudniu jej właściciele podjęli decyzję, by pozyskując franczyzobiorców trafić do klientów w innych regionach Polski.

Kasa Impero Finanse

Licencja na własny biznes w sieci Impero Finanse z wyłącznością regionalną kosztuje 30 tys. zł, bez niej – 15 tys. zł.

- Główna siedziba firmy Impero Finanse znajduje się we Wrocławiu. Obecnie prowadzimy zaawansowane rozmowy z kandydatami na franczyzobiorców z Ostrowa Wielkopolskiego, Gdańska oraz Warszawy. Jesteśmy też bardzo blisko otwarcia kolejnego punktu na Górnym Śląsku – mówi Ewa Skrzydlewska, właścicielka sieci.

Jej zdaniem, przy tego rodzaju usługach wyjątkowe znaczenie ma lokalizacja placówki.

- Nasi klienci to dość specyficzny target. Często nie dysponują samochodami, w związku z czym należy wziąć pod uwagę zabezpieczenie możliwości sprawnego dojazdu. Co więcej – świadomie nie umieściliśmy biura w centrum miasta, w biurowcu, lecz w spokojnej dzielnicy willowej. Nasi klienci nie lubią się chwalić tym, że korzystają z naszych usług – zaznacza Ewa Skrzydlewska.

Taki profil klienta wymaga zrozumienia ze strony usługodawcy. W opinii Skrzydlewskiej, franczyzobiorcy muszą mieć świadomość, że podstawą sukcesu w tym biznesie jest z jednej strony szacunek do klienta, z drugiej zaś pewnego rodzaju pokora.

- Nie oczekujemy, że franczyzobiorca będzie miał doświadczenie w branży, ale musi chcieć uczyć się od nas i przyjmować wszystkie nasze rady – to pomoże mu uniknąć strat finansowych. Warto dodać, że jednym z elementów oferty franczyzowej jest wsparcie z naszej strony w zakresie pozyskiwania inwestorów - tłumaczy Skrzydlewska.

Licencja na własny biznes w sieci Impero Finanse z wyłącznością regionalną kosztuje 30 tys. zł, bez niej – 15 tys. zł. Opłata na poczet funduszu marketingowego wynosi 2 proc. miesięcznego obrotu. Ponieważ główną usługą jest udzielanie drobnych pożyczek z własnych funduszy, przedsiębiorca musi też dysponować odpowiednią rezerwą kapitałową na start.

- Szacujemy, ze na początek wystarczy, by franczyzobiorca wpuszczał na rynek ok. 20 tys. zł w skali miesiąca. W kolejnym miesiącu można liczyć na ok. 50 proc. dochód z tej kwoty – mówi Ewa Skrzydlewska.

Franczyzodawca zapewnia partnerom nieodpłatną obsługę biura rachunkowego, pomaga sprawdzać wiarygodność i wypłacalność ich klientów, a także, jeśli ci staną się dłużnikami, zapewnia też wsparcie ze strony firmy windykacyjnej.

(gum)