25.05.2012

Aroma Espresso Bar ma pierwszego franczyzobiorcę

Międzynarodowa marka zadomawia się nad Wisłą. Partnerska kawiarnia w Warszawie będzie otwarta w grudniu.

Wywodząca się z Izraela międzynarodowa sieć kawiarni weszła do Polski na początku roku. Jak dotąd uruchomiła dwie placówki własne w warszawskim Śródmieściu. Obecnie trwają prace remontowe w kolejnej lokalizacji – pierwszej, którą zarządzać ma franczyzobiorca.

Klientka i kasjerka w Aroma Espresso Bar

Aroma Espresso Bar to międzynarodowa sieć kawiarni założona w 1994 w Izraelu. Posiada 140 lokali na świecie, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Niemczech, w Kazachstanie i na Ukrainie.

- Otwarcie jest planowane na grudzień. Mogę zdradzić, że pracujemy obecnie nad jeszcze jednym punktem, tym razem na Mokotowie. W najbliższym czasie w Warszawie chcemy uruchomić łącznie pięć kawiarni – mówi Sylwia Zacharska, dyrektor ds. rozwoju i franczyzy Aroma Espresso Bar.

W 2013 marka zawita do kolejnych dużych miast – Poznania, Katowic, Wrocławia i Krakowa. Kandydatów na franczyzobiorców czeka wcześniej szkolenie. Franczyzodawca wspiera franczyzobiorców, którzy zdecydują się otworzyć lokale w tych miastach w pozyskaniu lokalizacji, przygotowaniu projektu i nadzorze inwestycji.

- W czasie kursu franczyzobiorca poznaje biznes od podszewki. Pod bacznym okiem trenerów pracuje za kasą, odbiera dostawy towaru, poznaje proces przygotowania potraw i obsługi klienta. W ten sposób zdobywa pełną wiedzę o zasadach prowadzenia kawiarni pod marką Aroma Espresso Bar – mówi Zacharska.

Po zakończeniu szkolenia jest ona skrupulatnie weryfikowana przez operatora sieci.

- Nie odpuszczamy żadnemu franczyzobiorcy – żartuje Zacharska. - Musimy mieć pewność, że nasz partner jest w stu procentach gotowy do przejęcia kawiarni.

Dbałość o zachowanie standardów i wysoki poziom kontroli franczyzobiorców to znak firmowy Aroma Espresso Bar. Przejawia się m.in. w fakcie, że to franczyzodawca troszczy się o zatrudnienie w placówkach franczyzowych - kończąc szkolenie kandydat na franczyzobiorcę przyjmuje wyszkolony personel i kierownika kawiarni.W systemach partnerskich to dość rzadkie rozwiązanie, bo franczyza jako koncepcja prowadzenia własnego biznesu wymaga również zapewnienia swobody decydowania po stronie biorcy licencji.

- Franczyzobiorcy kupują patent na skuteczny biznes i know-how międzynarodowej sieci. My mamy wiedzę również na temat tego, jacy pracownicy zapewnią przedsiębiorcy sukces - tłumaczy Sylwia Zacharska. - Standardy w Aroma Espresso Bar pozwalają z powodzeniem prowadzić restaurację nawet tym przedsiębiorcom, którzy wcześniej nie mieli doświadczenia w gastronomii. W interesie każdego partnera pracuje sztab ludzi, którzy pomagają i kontrolują. Sprzedaż licencji to jedno, ale prawdziwy klucz do sukcesu stanowi ciągła opieka nad franczyzobiorcami.

Kwota inwestycji zależy od wielkości lokalu i usytuowania. W przypadku dużych miast trzeba się liczyć z całkowitą kwotą inwestycji w wysokości 600 tys. zł.

- Opłaty franczyzowe uzależnione są od poziomu osiąganych obrotów, jednak na razie nie chcemy podawać szczegółów. W lipcu uruchamiamy pierwszą placówkę partnerską w Polsce i wówczas będziemy publicznie rozmawiać o zasadach współpracy franczyzowej – zapowiada dyrektor ds. rozwoju sieci.

Aroma Espresso Bar chce utrzymać obecne tempo rozwoju w następnych latach. Sieć stawia na „uliczne” lokalizacje, choć niektóre lokale otwierane będą również w galeriach handlowych – tam jednak w niezależnych lokalizacjach, poza food courtami.

(gum)