11.06.2012

Biznes, który kłuje i pachnie

Grupa Florystyczna Florand rozpoczyna rekrutację franczyzobiorców zainteresowanych poprowadzeniem własnej kwiaciarni.

Bukieciarz, hurtownia kwiatów Florand, salon florystyczny Amazonia, pracownia florystyczna Party Flowers i ośrodek szkoleniowy Akademia Florystyczna to różne koncepty rozwijane przez Grupę Florystyczną Florand. Firma chce podzielić się swoim know-how z miłośnikami kwiatów, dlatego postanowiła oddać we franczyzę wszystkie rozwijane dotychczas marki. Na pierwszy ogień pójdzie sieć kwiaciarni Bukieciarz, która na razie liczy pięć placówek własnych. Franczyzobiorcą może zostać każdy, kto prowadzi już własną kwiaciarnię, albo dopiero nosi się z zamiarem uruchomienia kwiatowego biznesu.

Wejście do kwiaciarni Bukieciarz.

Osoby, które zdecydują się otworzyć kwiaciarnię Bukieciarz do końca września za licencję zapłacą 3,5 tys. zł.

- Prowadziliśmy już rozmowy z kilkoma potencjalnymi franczyzobiorcami, jednak liczyli oni na to, że ich rola ograniczy się tylko do zainwestowania pieniędzy i spokojnego oczekiwania na zyski. Niestety to nie ten rodzaj działalności. Od naszych partnerów oczekujemy bezpośredniego zaangażowania w działalność kwiaciarni, bo tylko wtedy mamy pewność, że będzie ona prowadzona dobrze – mówi Andrzej Dąbrowski, właściciel sieci kwiaciarni Bukieciarz. - Trzeba pamiętać, że prowadzenie kwiaciarni może być nie tylko pachnącym i kwitnącym biznesem, ale też biznesem, którym można się nieźle ukłuć.

W kwiaciarnię trzeba zainwestować 50 do 100 tys. zł. Kwota ta zależy przede wszystkim od tego, czy przyszły franczyzobiorca Bukieciarza prowadził wcześniej kwiaciarnię i dysponuje odpowiednim pomieszczeniem, wyposażeniem i zatowarowaniem, czy też zamierza zaczynać swój pachnący biznes od podstaw.

Do końca września tego roku opłata za przystąpienie do sieci wynosi 3,5 tys. zł. Osoby, które zdecydują się otworzyć kwiaciarnię Bukieciarz później będą musiały zapłacić 10 tys. zł. Franczyzobiorca co miesiąc opłaca również fundusz marketingowy (2 proc. obrotu netto) i płaci za korzystanie z licencji (również 2 proc. obrotu netto).

Franczyzobiorca przechodzi szereg szkoleń florystycznych oraz dotyczących kierowania kwiaciarnią. Może również liczyć na pomoc merytoryczną i techniczną w zakresie adaptacji kwiaciarni do wymogów sieci oraz jej wyposażenia. Każda kwiaciarnia zostaje podłączona do systemu informatycznego Bukieciarz oraz uczestniczy w działaniach reklamowych.

(mak)