Konrad Waszczyk, właściciel firmy Xeromatic oraz redaktor naczelny gazety Free TV
Poniedziałek
18.06.2012
Gazeta z programem to nośnik reklamy, który nie dezaktualizuje się tak szybko, jak dzienniki i ulotki – mówi Konrad Waszczyk, redaktor naczelny gazety Free TV.
 

Czy gazeta z programem telewizyjnym to skuteczny nośnik reklamy?
Rynek mediów, czyli w naszym przypadku rynek sprzedaży powierzchni reklamowej cały czas ewoluuje. Pojawiają się przeróżne formy nośników reklamowych, ale najważniejsze, że są klienci, którzy chcą korzystać z takich form reklam. Nasza gazeta poza unikatową formą czyli zawartością jaką jest program telewizyjny na 14 dni wraz z innowacyjnym designem jest dla klientów łakomym kąskiem. Wypełnia lukę, jaką w tej branży tworzą produkty reklamowe używane przez krótki czas. Po prostu są ulotne tak jak ulotka. Klient bierze, przegląda je i wyrzuca. Tymczasem nasza gazeta może pozostać w rękach czytelnika tak długo jak aktualny jest zawarty w niej program telewizyjny.

Jak doszło to przekształceniu biznesu we franczyzę?
Pierwsze wydanie gazety Free TV ukazało się na rynku w styczniu 2010 roku. Można powiedzieć, że był to czas kryzysu, ale nie dla rynku reklamy. W myśl powiedzenia „reklama dźwignią handlu” okazało się, że nawet czasy kryzysowe są dobre dla tej branży i przynoszą zyski. Taka sytuacja na rynku miała duży wpływ na podjęcie decyzji o możliwości skopiowania biznesu i pozyskaniu partnerów, którzy chcieliby wydawać w swoich miastach gazetę Free TV.

Minęły od tego czasu dwa lata. Co się wydarzyło przez ten okres?
Nawiązaliśmy współpracę z 15 partnerami, którzy wydają gazety w 12 miejscowościach. W 4 miejscowościach wydajemy gazetę sami. Cały czas poszukujemy nowych partnerów. Jednym z ostatnich miejsc, gdzie została wydana gazeta Free TV to Sosnowiec. Realizacja pierwszego wydania gazety przez Dawida Dudka oraz Michała Nowakowskiego z firmy Phoenix, naszych najnowszych franczyzobiorców, zajęła im około miesiąca.

Co powinna zrobić osoba, która chce wydawać Free TV?
Szukamy partnerów w miejscowościach liczących co najmniej 20 tys. mieszkańców. Osoba zainteresowana współpracę nie musi posiadać własnego lokalu, bo klient biznesowy nie ma czasu biegać po mieście za reklamą - woli spotkać się w siedzibie firmy i tam ustalić warunki współpracy. Na inwestycję wystarczy 10 tys. zł, bowiem tyle trzeba przeznaczyć na opłatę licencyjną, komputer, program graficzny, wydruk gazety i materiały reklamowe. Koszt licencji to 5 tys. zł netto, a opłata miesięczna to 299 zł netto za przygotowanie 50 proc. gazety tj. okładki oraz stron redakcyjnych z programem TV.

Rozmawiała (mak)