21.06.2012

Sieci uciekają z Grecji

Po Aldim Półwysep Peloponeski opuszcza Carrefour. Francuzi przerzucą siły do Argentyny, gdzie otworzą ponad 100 sklepów.

Problemy gospodarcze Grecji zaczynają udzielać się branży FMCG (dóbr szybko zbywalnych). W 2010 roku decyzję o opuszczeniu greckiego rynku podjęła niemiecka sieć supermarketów Aldi, obecna w 17 krajach Europy. Grecja była pierwszym i jedynym jak dotąd krajem, który Aldi zdecydował się opuścić.

Klienci supermarketu Carrefour Fot. Carrefour

Carrefour chce rekompensować sobie gorszą sprzedaż w Europie na rynku argentyńskim, gdzie jej sprzedaż w 2011 roku urosła o 21 proc. Zamierza tam otworzyć 129 sklepów.

W ślady Niemców idą Francuzi. Informację o zmniejszeniu zaangażowania na greckim rynku podał Carrefour. Do tej pory sieć supermarketów była tam budowana przez spółkę, której udziałowcami byli Carrefour i grecka grupa handlowa Marinopoulos. Teraz francuska centrala planuje sprzedać swoją część dotychczasowym wspólnikom.

Nie oznacza to jednak, że Grecy nie zrobią już zakupów w sklepach marki Carrefour. Grupa Marinopoulos nadal pozostanie wyłącznym franczyzobiorcą Francuzów - tak w Grecji, jak i na Cyprze, Bułgarii, Albanii i w krajach bałkańskich. Nowa struktura własnościowa spółki zarządzającej siecią oznacza jednak mniejsze zaangażowanie francuskiej centrali. Za dalsze losy sieci Carrefour w Grecji odpowiadać będzie Grupa Marinopoulos.

Carrefour wie już, jak zagospodaruje 220 mln dolarów uzyskanych ze sprzedaży udziałów w greckim joint venture. Sieć postawi na kierunek południowoamerykański. Podczas gdy w 2011 roku sprzedaż Carrefoura w Grecji spadała o ponad 8 proc., w Argentynie rosła o 21 proc. Nic dziwnego, że to właśnie w tym kraju centrala zdecydowała się odrabiać gorsze wyniki (w 2011 roku zysk netto Carrefoura spadł o 14,3 proc., do 371 mln euro, co pociągnęło za sobą zmianę prezesa całej grupy). Francuzi chcą w Argentynie otworzyć 129 supermarketów.

(gum)