05.07.2012

Deficyt atrakcyjnych lokali

Zdobycie dobrej lokalizacji do prowadzenia sprzedaży kosmetyków wymaga dużej aktywności i wytrwałości - mówi Rafał Trzebiatowski, właściciel sieci Flormar.

W Europie Flormar trafił już do ponad 80 tys. drogerii. Włoski dystrybutor kolorowych kosmetyków zawitał nad Wisłę w 2009 roku. Jak marka przyjęła się na polskim rynku?
Polskie klientki są z natury nieufne i z dużym dystansem traktują wszelkie nowości ukazujące się na rynku. Mimo to nasza marka spotkała się z dużą przychylnością z ich strony. Początkowo klientki kupowały pojedyncze produkty, ale z czasem przekonały się o ich jakości i zaczęły sięgać po kolejne pozycje z oferty. Teraz chętnie do nas wracają. Niestety, nie wszędzie jesteśmy obecni, stąd wiele Polek jeszcze nie poznało naszych kosmetyków.

Rafał Trzebiatowski, właściciel firmy Flormar

Cały czas prowadzimy rozmowy z kolejnymi galeriami, ale wiele z nich nie ma w ogóle dostępnych miejsc, stąd nasz rozwój jest ograniczony barierą dostępności dobrych lokalizacji.
Rafał Trzebiatowski, właściciel sieci Flormar

Jak to zmienić?
W najbliższym czasie planujemy uruchomienie kilku stoisk w atrakcyjnych lokalizacjach. Od początku lipca otwarte będzie stoisko w Galerii Krakowskiej, od września – lokal w Ptak Outlet w Łodzi. Cały czas prowadzimy rozmowy z kolejnymi galeriami, ale wiele z nich nie ma w ogóle dostępnych miejsc, stąd nasz rozwój jest w głównej mierze ograniczony barierą dostępności dobrych lokali. Gdybyśmy nie byli od tego uzależnieni, dziś na pewno bylibyśmy w każdej liczącej się galerii handlowej. Koncentrujemy się jednak wyłącznie na centrach cieszących się dużą popularnością i przepustowością. Zależy nam, by stoisko było zlokalizowane przy głównych ciągach komunikacyjnych, np. przy schodach ruchomych.

Czy branża kosmetyczna odczuła spowolnienie ze względu na globalny kryzys? Jakiej koniunktury spodziewacie się w nadchodzących miesiącach?
Większość firm odczuło kryzys. Mamy o tyle korzystną sytuację, że oferujemy wysoką jakość za stosunkowo niską cenę, co też idealnie sprawdza się podczas gorszej koniunktury na rynku. Kryzys jest dla nas doskonałą okazją, aby zaistnieć na polskim rynku. Wiele gabinetów kosmetycznych, szkół wizażu oraz klientów indywidualnych poszukuje odpowiedników drogich marek. W najbliższych miesiącach spodziewamy się polepszenia koniunktury na rynku oraz jeszcze większego zainteresowania naszymi kosmetykami. Chcemy pokazać się tam, gdzie jeszcze o nas nie słyszano.

Jaki jest profil franczyzobiorcy, którego Flormar najchętniej widziałby w swoich szeregach?
Preferujemy osoby z doświadczeniem w prowadzeniu firmy, jak również pracujące w handlu i mające kontakt z klientem oraz zarządzające ludźmi. Oczywiście brane są pod uwagę osoby, które są w stanie zaangażować się w pełni w prowadzenie biznesu i na bieżąco koordynować pracę stoiska. Tutaj nie ma miejsca dla osób, które uważają, że biznes sam się poprowadzi. Niestety przynajmniej na początku cała uwaga musi być skoncentrowana na stoisku. Samo zdobycie lokalizacji wymaga dużej aktywności i wytrwałości. Jeśli osoba na tym etapie się podda, to będzie jej ciężko wytrwać w innych trudnych momentach, które niestety występują w każdym początkującym biznesie.

Rozmawiał (gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0