23.07.2012

Kobieta - prezes idealny

O różnych stylach zarządzania i cechach, jakie powinna mieć kobieta sukcesu opowiada Monika Nowakowska, prezes firmy kosmetycznej Miraculum.

Jakie cechy powinna mieć dobra menadżerka?
Musi być przede wszystkim uparta i konsekwentna, ale też cierpliwa. Nie może się załamywać drobnymi porażkami, ale szukać rozwiązania problemów. Bez porażki nie byłoby postępu. Musi to być osoba posiadająca analityczny umysł, który pozwoli jej szerzej spojrzeć na różne sytuacje i wypracować najlepsze rozwiązania. Musi być naturalnym liderem, który poprowadzi zespół, bo jeszcze nikt sam nie wygrał wojny. To jest walka z konkurencją, która wymaga umiejętności budowania zespołu i pociągania tego zespołu za sobą, aby realizować wyznaczone cele. To musi być ktoś więcej niż prezes pełniący funkcję w zarządzie. To wcale nie jest łatwe. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że kobiecie o wiele trudniej kierować dużą firmą, bo bardzo często mają też dużo obowiązków poza pracą.

Monika Nowakowska, prezes Miraculum S.A.

Nie każdy nadaje się na kierownika, ale też nie każdy nadaje się na księgową.
Monika Nowakowska, prezes Miraculum SA

Dlaczego pani tak uważa?
Trzeba umieć dostrzec pewne różnice pomiędzy zachowaniem kobiet a zachowaniem mężczyzn. Kobieta do wszystkiego podchodzi bardziej emocjonalnie. Patrzy na pracowników trochę inaczej szerzej. Często zna ich rodziny, interesuje się tym, co się w nich dzieje. Trudno jest jej oddzielić życie osobiste od zawodowego. Troska o pracowników jest bardziej matczyna. Mężczyzna na takim stanowisku jak ja nie miałby sentymentu, liczyłyby się tylko wyniki. Dla mnie wyniki też są ważne, ale liczą się również inne rzeczy. Bardzo ważne jest zrozumienie podejścia obu płci do pracy, do wykonywanego zawodu, do życia, do biznesu pozwala lepiej zarządzać. Nie każdy nadaje się na kierownika, ale też nie każdy nadaje się na księgową. Mądry menadżer to wszystko dostrzeże i właściwie tym pokieruje. Nie zawsze są to tylko i wyłącznie kompetencje wyuczone w szkole, ale jest to także pewien zestaw cech charakteru, czy osobowości. Mężczyźni bardzo często nie chcą tego wykorzystać i w zarządzaniu kierują się wyłącznie rozumem, podczas gdy kobieta do rozumu dodaje jeszcze serce czy intuicję. Dzięki temu paniom łatwiej jest dotrzeć do kogoś i zrozumieć pewne sytuacje, aczkolwiek nie zawsze jest to dobre. Zaangażowanie i stworzenie relacji powoduje, że człowiek martwi się losem tych wszystkich ludzi, co z pewnością podnosi poziom stresu gdy sytuacja jest trudna czy kryzysowa.

Z takim nastawieniem rozpoczęła pani kierowanie Miraculum?
Kiedy przyszłam do spółki bardzo się martwiłam, czy to wszystko da się jakoś uratować. Strach i stres towarzyszył mi każdego dnia. Nie zastanawiałam się, czy będę miała pracę, czy ktoś mi zapłaci, ale martwiłam się o to, co się stanie z moimi pracownikami. Czy będą musieli iść na bezrobocie, czy ich rodziny nie popadną w tarapaty finansowe. Czułam odpowiedzialność za cały zespół, za dostawców, którzy mogli upaść razem z moją firmą i stracić przez to majątki swojego życia. To takie poczucie odpowiedzialności, którego u panów menadżerów trudno szukać, bo oni bardzo często nie mają sentymentów w biznesie.

Rozmawiała (mak)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0