23.07.2012

InPost rozbije Pocztę Polską od środka

Prywatny operator otworzył ogień na nowym froncie. Przejmuje menedżerów Poczty.

Spór pomiędzy Pocztą Polską a prywatnymi operatorami zaognia się od wielu lat. Niezależne spółki zarzucają państwowej firmie przestarzałą strukturę i wykorzystywanie swojej monopolistycznej pozycji w zakresie kolportażu przesyłek do 50 g. Poczta odpowiada, że jej przywileje są uzasadnione, bo przecież musi utrzymywać placówki nawet w małych miejscowości, w których jest to nierentowne.

Placówka franczyzowa InPost. Fot. Integer.pl

Do końca 2012 roku właściciel InPostu, Grupa Integer.pl otworzy 300 nowych placówek w całej Polsce.

Rynkowa batalia na rynku pocztowym wchodzi w decydującą fazę przed rokiem 2013, kiedy to nastąpić ma uwolnienie tego rynku. InPost, największy spośród prywatnych operatorów pocztowych pozyskał właśnie do swoich szeregów Janusza Janka, który przez ostatnie 8 lat pracował w Poczcie Polskiej. Jank ma być w InPoście dyrektorem handlowym odpowiedzialnym za sprzedaż usług listowych oraz paczkowych na rynku krajowym.

Mimo spadkowej tendencji w sektorze tradycyjnej korespondencji, którą odnotowuje europejski rynek pocztowy, InPost cały czas odnotowuje wzrosty w zakresie liczby doręczanych listów.

- Wzmocnienie działu handlowego – dzięki włączeniu w jego struktury wysokiej klasy eksperta z zakresu rynku usług pocztowych i jednocześnie byłego pracownika Poczty Polskiej – wynika również z prowadzonych przez nas aktywności, związanych ze zbliżającą się liberalizacją rynku pocztowego – mówi Rafał Brzoska, szef sieci.

Do końca 2012 roku właściciel InPostu, Grupa Integer.pl otworzy 300 nowych placówek w całej Polsce, równocześnie liczba miejscowości, w których będzie świadczyć swoje usługi dla odbiorców indywidualnych (nie tylko z wykorzystaniem paczkomatów) wzrośnie do 550, a dla instytucjonalnych do 8 tys. InPost rozwija się też na zagranicznych rynkach. Swoje paczkomaty wprowadzi niedługo na rynek australijski, gdzie w przetargu wygrał zlecenia na dostawę 250 maszyn. Pierwsze 50 trafi do Australii jeszcze w 2012 roku, a docelowo liczba urządzeń zamawianych przez Australia Post może wynieść nawet 1000 sztuk. Kontrakt wart jest 5 mln euro.

(gum)