26.07.2012

Frontem do klienta

O finansowanie się nie martwimy, jest stabilne – mówi Ireneusz Kazimierczyk, prezes zarządu spółki Czerwona Torebka.

Według badań BIG 86 proc. respondentów uznało, że zatory płatnicze są poważną przeszkodą w prowadzeniu działalności gospodarczej. A w ciągu ostatnich trzech miesięcy ocena zjawiska nieterminowych płatności uległa pogorszeniu. Czy partnerzy biznesowi, z którymi Państwo współpracujecie, spotykają się z tego typu problemem? Jak sobie z nim radzą i czy mają wsparcie ze strony sieci?
Jako firma budująca obiekty handlowe i oferująca lokale na wynajem staramy się prowadzić taką politykę finansową, która jest korzystna dla naszych partnerów. Czynsze są dostosowane do lokalizacji – nasi najemcy nie mają kłopotów z płatnościami, a co za tym idzie firma nie ma problemów z zatorami. Zdajemy sobie sprawę, że początki w branży handlowej mogą być trudne. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest uruchomienie biznesu w ramach franczyzy. System franczyzowy gwarantuje wsparcie w zakresie wiedzy i doświadczenia, a także obniżenie nakładów finansowych związanych z rozpoczęciem działalności. Wprowadzony na początku wakacji program „Pomysł na biznes” ma pomóc osobom, które chcą zadebiutować w roli franczyzobiorców. Ponadto dbamy o ekspansję biznesu naszych partnerów na terenie całego kraju, oferując obecnie lokale w kilkudziesięciu obiektach handlowych.

Ireneusz Kazimierczak, prezes Czerwonej Torebki

- Rynek spożywczy jest coraz bardziej dojrzały. Obserwujemy super- i hipermarkety i wiemy, że ten segment nie może się już znacząco rozwinąć - mówi Ireneusz Kazimierczyk, prezes zarządu spółki Czerwona Torebka.

Czy jesteście Państwo zabezpieczeni na wypadek sytuacji kryzysowych dotyczących płynności finansowej? W jaki sposób?
Obecne inwestycje prowadzimy dzięki zgromadzonym przez lata środkom własnym, korzystamy także z dostępnych na rynku narzędzi finansowych w postaci kredytów. O finansowanie się nie martwimy, jest stabilne. Wysiłki skupiamy raczej na doprowadzeniu do perfekcji całego cyklu inwestycji. Od zainwestowania pierwszych pieniędzy w obiekt, po osiągnięcie pierwszych dochodów z czynszu. Mamy świadomość że nasz projekt jest duży, kapitałochłonny, ale absolutnie możliwy do realizacji. Chcemy być liderem rynku, a to wymaga i pracy i kapitału. Nie chcemy jednak wszystkiego zbudować na raz. W ciągu dziesięciu lat zamierzamy otworzyć do 2 tys. pasaży handlowych.

Jak Państwa zdaniem zmienia się handel w Polsce?
Przede wszystkim rynek jest coraz bardziej dojrzały. Obserwujemy super- i hipermarkety i wiemy, że ten segment nie może się już znacząco rozwinąć. Dlatego nasz koncept platformy dla handlu detalicznego ma przewagę, a do tego odpowiednio przygotowany i doświadczony zespół. Pracujemy bez względu na warunki panujące na rynku, ponieważ zagospodarowujemy niszę rynkową i jesteśmy pionierem w segmencie małych obiektów handlowych oferujących lokale pod specjalistyczne sklepy.

(awh)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0