30.07.2012

Czysty biznes

Własna pralnia chemiczna to spory wydatek, ale też szansa na duże zyski. Przekonał się o tym franczyzobiorca 5aSec.

Sieć pralni chemicznych 5aSec działa w Polsce od 1999 roku. Jej szyld wisi nad 115 punktami działającymi w całej Polsce. 5aSec skupia się na budowie swojej sieci franczyzowej, w której funkcjonuje dziś dziewięć pralni. Dwie prowadzi Damian Rorat. Pierwsza z nich ruszyła w 2009 a dwa lata później dołączyła do niej kolejna.

Damian Rorat, franczyzobiorca pralni 5aSec z Częstochowy.

Prowadzenie pralni 5aSec pozwoliło Damianowi Roratowi realizować marzenia i podróżować po świecie na motocyklu.

- Zanim zdecydowałem się przystąpić do sieci 5aSec prowadziłem w Częstochowie firmę kurierską, która również działała na zasadach franczyzy – wspomina Damian Rorat. - Ostatecznie do podjęcia decyzji o przystąpieniu do sieci 5aSec skłoniło mnie pytanie, które padło podczas jednej z rozmów z zarządem. Prezes spytał mnie wówczas, czy jestem przygotowany na to, aby dokładać do tego biznesu przez pierwsze pół roku. Pomyślałem wtedy, że trafiłem na ludzi, którzy grają w otwarte karty i nie mamią franczyzobiorców obietnicami zarobku już od pierwszego miesiąca prowadzenia działalności.

Według Damiana Rorata pralnia franczyzowa będzie rentowna tylko wtedy, gdy franczyzobiorca osobiście nadzoruje prowadzenie placówki. Bardzo ważny jest również dobry zespół, który rozumie potrzeby klientów i potrafi spełnić ich oczekiwania i wyjść obronną ręką nawet z kontaktów z trudnymi klientami. Prowadzenie pralni 5aSec pozwoliło franczyzobiorcy z Częstochowy realizować marzenia i podróżować po świecie na motocyklu.

Od pracownika do właściciela

Franczyzobiorcą 5aSec jest również Wiktor Skonka, który zanim został partnerem firmy, przez cztery lata pracował w jej szeregach.

- Praca w 5aSec pozwoliła mi poznać biznes pralniczy od podszewki. Dowiedziałem się na czym polega prowadzenie pralni i co decyduje o jej sukcesie. To skłoniło mnie do przejęcia od 5aSec punktu działającego w Warszawie. Gdybym chciał otworzyć własną pralnię, pod nieznanym logo, musiałbym zainwestować w jej uruchomienie o wiele więcej czasu, a przede wszystkim pieniędzy. Dzięki przystąpieniu do sieci 5aSec przy stosunkowo niewielkich nakładach mogłem zacząć prowadzić intratny biznes – mówi Skonka.

Idealny franczyzobiorca według Wiktora Skonki powinien być: cierpliwy, zdecydowany, odpowiedzialny i przygotowany na ciężką pracę.

- Zdarza się, że sam muszę stanąć z żelazkiem i prasować ubrania, ale mnie to nie zniechęca. Co więcej, myślę już o otwarciu kolejnej pralni – deklaruje Skonka.

(mak)