13.08.2012

Kryzys nas nie dotyczy

Skuteczna sprzedaż franczyzy jest możliwa tylko wtedy, gdy zasady konceptu sieciowego są zrozumiałe - mówi Dario Rabboni, franczyzodawca włoskich restauracji Ci Gusta.

Na polskim rynku nie brakuje sieci proponujących kuchnię włoską. W jaki sposób Ci Gusta chce odróżniać się od konkurentów?
Zauważyliśmy, że rozwijające się na polskim rynku marki z kuchnią włoską w większości nie mają swoim pochodzeniem z Italią zbyt wiele wspólnego. W przypadku Ci Gusta jest inaczej. Przepisy na nasze dania zostały opracowane w mojej ojczyźnie, we Włoszech. Nasi kucharze szkolą franczyzobiorców na całym świecie, dzieląc się z nimi swoją wiedzą i umiejętnościami. Dlatego też każdy franczyzobiorca zobowiązany jest przed otwarciem firmy przybyć do naszej siedziby i wziąć udział w tygodniowym programie szkoleniowym. To nas wyróżnia od innych, tzw. „włoskich” restauracji.

Dario Rabboni, właściciel konceptu Ci Gusta

Rozwojem sieci Ci Gusta kierować będzie firma PreGel, największy na świecie producent składników żywnościowych, założony przez mojego ojca, Luciano Rabboniego ponad 40 lat temu. Fakt, że Ci Gusta ma tak silnego partnera może pozwolić na szybki rozwój na każdym rynku, na który wchodzimy.
dr Dario Rabboni, franczyzodawca sieci Ci Gusta.

Skąd decyzja o wyborze Polski jako kolejnego kierunku rozwoju zagranicznego?
Zdecydowaliśmy się na wejście do Polski, ponieważ postrzegamy ją jako szybko rosnący, ciekawy rynek. Nasz pierwszy lokal otworzyliśmy w Warszawie, na ulicy Chłodnej, w miejscu zajmowanym wcześniej przez popularną lodziarnię Calypso. Kiedyś to było ważne miejsce na kulinarnej mapie Warszawy, a my do pewnego stopnia chcemy korespondować z tą tradycją. Nasz pierwszy punkt ma być czymś więcej niż tylko placówką pilotażową, ma służyć jako wzorzec dla jednostek franczyzowych. Chcemy, aby stał się naszym biurem, z którego będziemy planować rozwój naszej sieci w Polsce. Myślę, że możemy otwierać lokale Ci Gusta w każdym większym mieście w Polsce. Sama Warszawa ma potencjał na co najmniej trzy lokalizacje.

Jaką ofertę ma Ci Gusta dla swoich partnerów franczyzowych?
Uważamy, że skuteczna sprzedaż franczyzy jest możliwa tylko wtedy, gdy zasady konceptu sieciowego są proste i zrozumiałe. Skomplikowane biznesy trudno jest powielać. Nasza koncepcja jest bardzo elastyczna pod względem cen - zarówno dla franczyzobiorców, jak i dla klientów. Dlatego z powodzeniem otwieramy restauracje na całym świecie - od Indii i Chin po Europę. W biedniejszych regionach Azji utrzymujemy rentowność naszych sklepów, bo niższe ceny kompensowane są przez wyższy popyt ze strony licznej populacji.

A jak na ekspansję wpływa obecna, niepewna sytuacja gospodarcza, zwłaszcza we Włoszech, skąd pochodzi sieć?
Nie boimy się aktualnych zawirowań gospodarczych. Nie wpływają one na nas w żaden sposób. Jeśli typowa rodzina ma mniej pieniędzy, to co prawda jej członkowie zrezygnują w pierwszej kolejności z wydatków na jedzenie poza domem, ale rodzice nawet w gorszych czasach nie odmówią dzieciom słodyczy lub lodów za 4-5 zł. I tu jest miejsce dla produktów Ci Gusta, zarówno w krajach o najniższych jak i najwyższych dochodach. W końcu nie sprzedajemy luksusowych zegarków.

Czy Ci Gusta można określać mianem sieci typu fast food ?
Nie, skądże. Ja nazywam Ci Gusta doskonałym przykładem czegoś odwrotnego, czyli slow-food. Tu można usiąść, odpocząć i cieszyć się daniami kuchni włoskiej. Co więcej, nasza żywność jest zdrowa. Prawdą jest jednak, że chcielibyśmy być podobni do McDonald's jeśli chodzi o przejrzystość i sprawność organizacji systemu franczyzowego.

Rozmawiał (gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0