05.09.2012

Szykują się fuzje

Właściciele aptek cierpią z powodu zmian zasad refundacji leków. Sieci Bliska nie przeszkadza to w otwieraniu nowych punktów.

- Planujemy fuzje z innymi mniejszymi sieciami. Niekoniecznie pod jedną marką, ale dokonując wspólnych zakupów. To z kolei przełoży się na niskie ceny dla pacjenta i wyższa marże dla apteki – zapowiada Marcin Ratajczak, dyrektor ds. rozwoju sieci aptek Bliska.

Witryna apteki Bliska Fot. Apteka Bliska

Brak możliwości reklamy negatywnie wpłynął na proces uruchamiania aptek.

Zgodnie z zapowiedziami, do końca roku sieć ma powiększyć się do ok. 150 aptek – zarówno placówek własnych i franczyzowych, jak i tych zrzeszonych w grupie zakupowej.

Od niedawna pod marką Bliska otwierane są też placówki w nowym formacie, w ramach którego apteki zostały wzbogacone o drogerie.

- Obecnie każda nasza apteka ma w ofercie produkty drogeryjne, choć nie w oddzielnych pomieszczenia, a w tym samym, w którym działa apteka. Systematycznie uruchamiamy punkty Bliska Mini Drogeria tam, gdzie lokal umożliwia taki rozdział – mówi Ratajczak.

Według niego w przyszłości będziemy obserwować przyspieszenie procesu konsolidacji aptek. Nowe, niekorzystne z punktu widzenia sprzedawców farmaceutyków zasady refundacji znacznie ograniczyły ich marże. Żeby przetrwać, niezależni właściciele aptek coraz częściej decydują się na przystąpienie do sieci.

- Zmiana ustawy refundacyjnej znacząco wpłynęła na rynek aptek. Świadczą o tym spektakularne upadki sieci liczących ponad 50 placówek. Ubywa także pojedynczych aptek, które nie wytrzymują tempa zmian rynku – mówi Marcin Ratajczak, dyrektor ds. rozwoju sieci. - Brak możliwości reklamy negatywnie wpłynął na proces uruchamiania aptek. Uważamy, że jest niezgodny z konstytucją.

(gum)