06.09.2012

Sklep odzieżowy dla juniora

Mariusz Piórczyk z branżą związany jest od lat. W lipcu zainwestował w 200. sklep działający pod logo 5.10.15, który prowadzi w Pruszkowie.

W sierpniu 5.10.15 otworzyło swój 200. sklep. W tym samym miesiącu powstało jeszcze 7 innych sklepów. Ta ofensywa firmy Komex, właściciela sieci, ma miejsce w momencie rozpoczęcia roku szkolnego, czyli w okresie wzmożonej aktywności zakupowej rodziców. Uczniowie potrzebują nowych ubrań, a dodatkowo zbliżający się wielkimi krokami sezon jesienny powoduje, że letnia odzież ląduje na dnie półek. Jubileuszowy sklep 5.10.15 powstał w Pruszkowie, w handlowej części miasta, gdzie prowadzi go Mariusz Piórczyk. Całkowita powierzchnia lokalu wynosi 105 m2, z czego na 90 m2 prowadzona jest sprzedaż.

Sklep z odzieżą dziecięcą 5.10.15 w Pruszkowie.

Sklep 5.10.15 w Pruszkowie prowadzony przez Mariusza Piórczyka mieści się na powierzchni ok. 100 m2. W sierpniu powstały m.in. punkty w Wadowicach, Tomaszowie Lubelskim, Iławie i Olsztynie.

- Od ponad 11 lat prowadzę własną działalność gospodarczą. W tym czasie działałem w różnych branżach, ale od kilku lat skupiony jestem na branży odzieżowej. Współpracuję z kilkoma sieciami franczyzowymi. Są to firmy odzieżowe kierujące swoją ofertę do młodzieży. Sklep 5.10.15 to pierwszy sklep z odzieżą dziecięcą, jednak zdobyte wcześniej doświadczenie bardzo mi pomoże w jego prowadzeniu - mówi franczyzobiorca z Pruszkowa. - Docelowo w sklepie będą zatrudnione dwie sprzedawczynie w pełni odpowiedzialne za prowadzenie sklepu, począwszy od obsługi klienta przez obsługę systemu sprzedażowo-magazynowego, skończywszy na dbaniu o wizerunek sklepu. Dzięki wytycznym i określonym standardom pracy wprowadzonym przez centralę firmy moja rola jest ograniczona do kontroli i rozliczania pracowników z wyznaczonych zadań.

Franczyzodawca zajął się wszelkimi projektami potrzebnymi do uruchomienia sklepu, w tym umeblowaniem, oświetleniem, przygotowaniem ulotek reklamowych oraz zapewnił wykonawców do wymienionych projektów. Komex przeprowadził również szkolenie personelu, zadbał o właściwe ułożeniu towaru na półkach i przede wszystkim odpowiednie zatowarowanie.
- Dla mnie bardzo ważna kwestią jest brak opłaty za towar. Dzięki temu nie muszę „mrozić” gotówki i martwić się co będzie jeśli nie sprzedam całego zapasu - dodaje Mariusz Piórczyk.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0