28.09.2012

Co dalej z Cartridge World?

Masterfranczyzobiorca na Polskę nie radzi sobie z zarządzaniem siecią. Franczyzobiorcy buntują się.

Międzynarodowa sieć punktów regeneracji kartridży oraz sprzedaży akcesoriów do drukarek, Cartridge World, obecna jest w naszym kraju od 10 lat. Koncept znany jest w 47 krajach i zrzesza ponad 1650 placówek na całym świecie. Masterfranczyzobiorcą na Polskę i kraje Europy Środkowo-Wschodniej od października 2007 roku była firma Cartridge World (CEE) SA. Półtora roku temu za 3,7 mln zł przejęła ją wraz ze sklepami własnymi i franczyzowymi notowana na NewConnect spółka Direct eServices. Nowy właściciel, wbrew informacjom na podanym na własnej stronie internetowej, zarządza placówkami tylko w naszym kraju.

Pod szyldem Cartridge World działa obecnie 17 punktów regeneracji tonerów, siedem z nich prowadzą franczyzobiorcy. Większość z nich funkcjonuje w dużych miastach wojewódzkich, dlatego firma starała się ostatnio pozyskać partnerów z mniejszych miejscowości. Nowi franczyzobiorcy mieli być przez pół roku zwolnieni z opłat franczyzowych.

Tonery Cartridge World.

Masterfranczyzobiorca Cartridge World na Polskę, spółka Direct eServices nie zaakceptowała poprawek do oferty franczyzowej przez co sieć nie powiększa się o kolejne sklepy.

- Pozyskałam zainteresowanie konceptem i akcept przystąpienia do sieci ze strony trójki przedsiębiorców z małych miast, jednak nie można było zawrzeć z nimi umów - mówi portalowi Franchising.pl Grażyna Marciniak, była pełnomocnik zarządu Cartridge World ds. franczyzy. - Po przeprowadzonych badaniach marketingowych przygotowałam nowy, dostosowany do realiów rynku pakiet franczyzowy z propozycjami poprawek w umowie oraz nowy system opłat. Jednak zarząd spółki Direct eServices przez cztery miesiące nie znalazł czasu aby się do nich ustosunkować.

Pozyskiwanie franczyzobiorców i otwieranie nowych punktów stoi w miejscu od 3 lat. Dotychczasowi partnerzy już stracili cierpliwość i przestali płacić składki na fundusz marketingowy, który w ich mniemaniu, nie przynosi im żadnych korzyści. Zarząd przyjął to do wiadomości i na razie nie upomina się o zaległości.

Giełdowa spółka Direct eServices nie ma się najlepiej, dlatego pilnie potrzebuje dofinansowania. Mimo prowadzonej od początku roku restrukturyzacji ma coraz większe problemy z pozyskiwaniem klientów. Dziś, tj. 28 września, akcjonariusze na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu podejmą decyzję o emisji 100 mln akcji serii E z wyłączeniem prawa poboru. Środki umożliwią prowadzenie dalszej działalności oraz ekspansję na rynku akcesoriów komputerowych – tłumaczy zarząd spółki.

Direct eServices zadebiutował na NewConnect na początku ubiegłego roku i jeszcze w pierwszym kwartale kurs ustanowił rekord na poziomie 4,19 zł. Od tego czasu porusza się w trendzie spadkowym.

(boa)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Bolesław Adamiec

dziennikarz
Napisz do autora