14.10.2012

Jeden sklep na kwartał

Czas na Herbatę zaplanował już trzy otwarcia na przyszły rok. Na sklep franczyzowy trzeba przeznaczyć 50 tys. zł.

Właścicielem marki Czas na Herbatę jest firma Progresive, która działa na rynku od 1997 roku. W sieci działa 20 sklepów własnych, 16 dużych placówek franczyzowych i około 70 niewielkich punktów partnerskich. Firma ma już zaplanowane pierwsze otwarcia w przyszłym roku. Wiosną Czas na Herbatę zawita do Łomży, latem do Ostródy, a jesienią do Krakowa.

wnętrze sklepu Czas na herbatę

Inwestycja w sklep Czas na Herbatę zwraca się w przeciągu 18-24 miesięcy.

- Posuwamy się do przodu małymi kroczkami, spokojnie, ale systematycznie rozwijając naszą sieć i poszerzając asortyment. Większość franczyzobiorców, którzy do nas trafiają, znają już placówki i najzwyczajniej je lubią. Zapach, smak, ciepły klimat, to coś, co przyciąga do nas zarówno klientów, jak i franczyzobiorców – wyjaśnia Marta Głowska, dyrektor ds. rozwoju sieci Czas na Herbatę.

Na inwestycję we własny sklep z herbatami trzeba przeznaczyć ok 50 tys. zł, z czego 20 tys. pochłonie remont lokalu. Opłata za przystąpienie do systemu Czas na Herbatę wynosi 30 tys. zł. Inwestycja zwraca się w przeciągu 18-24 miesięcy. Franczyzobiorcy przechodzą szkolenia z zarządzania sklepem i personelem otrzymują również dostęp do know-how prowadzenia sklepu. Firma zapewnia również pomoc w stworzeniu wizualizacji lokalu zgodnej z wizerunkiem marki. Sklepy Czas na Herbatę prowadzą najczęściej miłośnicy herbaty, którzy dobrze znają jej tajniki.

- Sprzedać herbatę to nie wszystko, trzeba jeszcze kompetentnie wraz z tą herbatą przekazać klientowi wiedzę z zakresu historii herbaty i nauczyć go jak się z nią obchodzić. Ta mała edukacja przynosi wymierne korzyści – dodaje Marta Głowska.

(mak)