22.10.2012

Zapaleni biznesmeni

Firma Cigger wprowadza do swojej oferty kolejne produkty, które będą sprzedawane m.in. w hotelach.

Kariera elektronicznych papierosów rozpoczęła się pod koniec 2010 roku, kiedy w życie weszła ustawa zakazująca palenia w miejscach publicznych, w tym wszelkiego rodzaju lokalach. Wówczas po e-papierosy zaczęli sięgać palacze, którzy nie chcieli rezygnować ze swojego nałogu w klubach czy restauracjach. Ważną grupą klientów stały się również osoby, które nie chcą zrywać z nałogiem, ale szukają zdrowszej alternatywy dla tradycyjnego papierosa. Nowy rynek postanowiła zagospodarować firma Cigger zajmująca się dystrybucją elektronicznych papierosów i akcesoriów niezbędnych do ich użytkowania.

Stoisko Cigger Plaza

Cigger nie pobiera opłat za przystąpienie do sieci, a kwota inwestycji zamyka się w 9 tys. zł.

- Kiedy niecały rok temu rozpoczynaliśmy działalność pod marką Cigger postawiliśmy sobie dwa cele. Po pierwsze chcieliśmy stworzyć markę, która będzie kojarzona z wysoką jakością i zaufaniem. Do naszych produktów przekonuje Olaf Lubaszenko, który od początku jest twarzą marki. Naszym drugim celem było zapewnienie szerokiej oferty produktów oraz akcesoriów, co staramy się sukcesywnie wprowadzać w życie poszerzające naszą ofertę m.in. o jednorazowe elektroniczne papierosy – mówi Mariusz Rajzner, wicedyrektor spółki New Smoke, która zajmuje się rozwojem sieci Cigger.

Obecnie Cigger wchodzi na rynek z nowym produktem, którym są jednorazowe e-papierosy. Właściciele sieci chcą je wprowadzić głównie do hoteli oraz innych miejsc, w których palenie dotychczas było zabronione. Cigger ma siedem autoryzowanych punktów, które działają m.in. w Białymstoku, Olsztynie i Toruniu. Elektroniczne papierosy kupić można również w ponad 40 punktach na terenie całego kraju. Firma sprzedaje swoje produkty na wyspach handlowych, które mieszczą się w centrach handlowych oraz w samodzielnych lokalach. Cigger nie pobiera od swoich franczyzobiorców opłat za przystąpienie do sieci, a kwota inwestycji zamyka się w 9 tys. zł. Przyszli franczyzobiorcy najczęściej sami zgłaszają się do firmy z propozycją lokalizacji lub gotowym lokalem.

(mak)