19.11.2012

Język na licencji

O metodach nauczania i możliwej konsolidacji na rynku edukacji językowej opowiada Ireneusz Siwek, właściciel sieci szkół Speak.pl.

Szkoły Speak.pl uczą języków metodą bezpośrednią. W jaki sposób najlepiej ją scharakteryzować?
Metody bezpośrednie są na rynku edukacji językowej coraz popularniejsze. Nasz koncept Speak.pl Direct Method polega na przekazywaniu umiejętności posługiwania się obcym językiem w podobny sposób, jak poznaje się mowę ojczystą. Największy nacisk położony jest na konwersację, praktyczne użycie języka, na drugim miejscu stawiamy gramatykę.

Ireneusz Siwek, właściciel sieci Speak.pl

Umożliwiamy miesięczny system płatności, nie żądamy od klientów opłacania z góry całych semestrów, co jest niestety częstą praktyką na rynku.
Ireneusz Siwek, właściciel sieci Speak.pl

To przypomina metodę Callana.
Metoda Callana należy do grupy metod bezpośrednich nauczania. Na początku naszej działalności również ją wykorzystywaliśmy, jednak zdecydowaliśmy się opracować własną koncepcję – nowocześniejszą, uwzględniającą ewolucję języka i zmiany w słownictwie. Metoda Callana przestała się rozwijać, a przecież wraz z rozwojem technologii nasz zasób słownictwa rośnie. Na dodatek Callan skoncentrowany był na języku angielskim, tymczasem my naszą metodą uczymy sześciu języków: angielskiego, niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego, włoskiego, rosyjskiego. Warto podkreślić, że metoda bezpośrednia sprawdza się bardzo dobrze w nauczaniu dzieci.

Sieć Speak.pl liczy obecnie 18 szkół zlokalizowanych w Warszawie. Jakie plany rozwoju i nadzieje wiązane są z franczyzą?
Zaobserwowaliśmy, że nasz koncept się sprawdza, dlatego chcemy go zaproponować partnerom franczyzowym. Zamierzamy udostępnić know–how i licencję na nauczanie naszą metodą. Już w tej chwili mamy dziewięć punktów franczyzowych. Jesteśmy również za granicą – m.in. na Słowacji i w Czechach. Nasza metoda i podręczniki wykorzystywane są też we Francji, Niemczech, Brazylii, Włoszech, Szwajcarii, Bułgarii i Irlandii. Na polskim rynku nie mamy konkretnych wymagań dotyczących lokalizacji franczyzowych szkół. Zależy nam na motywacji partnerów, oczywiście preferujemy osoby z doświadczeniem w branży edukacyjnej.

Czy w najbliższych latach konkurencja na rynku szkół językowych może uruchomić proces konsolidacji w ramach sieci franczyzowych, jak to ma miejsce na rynku spożywczym?
To jeden z możliwych scenariuszy. W tym biznesie podstawowe znaczenie ma marka. Coraz więcej szkół decyduje się na przystąpienie do sieci, by móc posługiwać się rozpoznawalnym szyldem. My oferujemy sprawdzoną metodę wspomaganą platformą e-learningową. Co ważne, umożliwiamy miesięczny system płatności, nie żądamy od klientów opłacania z góry całych semestrów, co jest niestety częstą praktyką na rynku.

Badanie EF Education First pokazało, że Polska jest na 10 miejscu w rankingu krajów, których obywatele dobrze znają język angielski. Jak pan komentuje ten wynik?
Trudno powiedzieć, jaka metodologia była stosowana w badaniu. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że mamy jeszcze sporo do zrobienia w zakresie edukacji językowej. Na przykład w Indiach, kraju o bardzo dużych różnicach materialnych w społeczeństwie prawie każda osoba pracująca potrafi posługiwać się językiem angielskim. Daleko nam do takiego poziomu.

Rozmawiał (gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

4